Rogosh3 idąc Twoim tokiem myślenia to ćwiczenie jakiejkolwiek formy samoobrony jest zbędne, ponieważ gołymi pięściami też wystarczy walić po głowie do nieprzytomności... Widzę, że co niektórzy zapomnieli, że jest różnica w używaniu czegoś "na czuja" a używaniu czegoś zgodnie z jego przeznaczeniem w umiejętny sposób. Poza tym jest jeszcze jeden szczegół, nie walczy styl i narzędzia a walczy człowiek. Nie okłamujmy się jak ktoś jest pi**a (przepraszam) to i mając katanę pod ręką da sobie buźkę obić...
Wracając do tematu. Moim zdaniem używając jakiegokolwiek narzędzia do obrony musimy wiedzieć co chcemy nim zrobić. Skuteczność każdego z wymienionych narzędzi jest względna.
Nóż, bez wątpienia efekt zabójczy, ale przez to gro osób będzie miała straszne opory przed jego skutecznym użyciem. Nie wyobrażam sobie obrony z pomocą noża bez uszkodzenia napastnika na okres powyżej 7 dni, a to niestety jest ścigane z urzędu jeśli dobrze kojarzę...
Baton, względnie bezpieczny dla żółtodzioba (tzn, nie zabije oponenta), natomiast jeśli trafimy na świra to ten 1-2 ciosy ustoi i skróci dystans, co dla wspomnianego żółtodzioba najprawdopodobniej skończy się dostaniem łomotu własną bronią... Jeśli natomiast owa pałeczka jest we władaniu kogoś kto wie jak się nią posługiwać to takich osób nie trzeba przekonywać do jego skuteczności.
Jawarra... brzmi egzotycznie :D Nigdy z tym ustrojstwem nie miałem styczności, ale wydaje mi się, że łatwiej ogarnąć podstawy posługiwania się nią niż batonem. Po oglądnięciu kilku filmików z jej udziałem dochodzę do wniosku że jej obsługa jest bardziej intuicyjna a napewno przeciwnik będzie dużo bardziej zaskoczony gdy nawet średni
backfist z użyciem tego żelastwa zakończy się wybiciem zębów ;] No i w jej wypadku odchodzą nam takie "szczegóły" jak wyciągnięcie batona, problemy z mundurowymi gdy znajdą nóż, batona, nie musimy się aż tak bać o konsekwencje użycia (jak w wypadku noża) i o problemy w przypadku skrócenia dystansu (jak przy walce z batonem).
Mimo wszystko wyznaję zasadę "lepiej zapobiegać niż leczyć" więc najlepiej będzie zrobić ze 130kg masy 50 w bicepsie 150 w klacie i liczyć na to że nie trafi się na równie wielkiego a mniejsi się będą bali :D A no i jeszcze łysa bania ;]