SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Sztuki walki – odpowiedzi na najczęstsze pytania.

temat działu:

Style tradycyjne

słowa kluczowe: , , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 1157

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 7 Napisanych postów 43 Na forum 3 lata Przeczytanych tematów 3051
Witaj. Skoro czytasz ten tekst, prawdopodobnie jesteś nowy/nowa na forum, chcesz podjąć naukę jakiegoś stylu, nie orientujesz się do końca w temacie i masz masę pytań. Oto odpowiedzi na niektóre z nich.

1. Mam 20/30/40 lat. Nie za późno na rozpoczęcie treningów?

Nie. Niektórzy z najwybitniejszych zawodników sportów walki na świecie, zaczynali mając więcej niż 20 lat A treningi jako hobby czy dla rekreacji można rozpocząć w każdym wieku. Jeśli masz 30-40 lat, kariery zawodniczej raczej nie zrobisz, ale możesz spokojnie dojść do bardzo wysokiego poziomu umiejętności walki wręcz.

2. Czy dziewczyna może trenować sztuki walki?

Oczywiście Jeśli jesteś gotowa trochę się pomęczyć (i nie boisz się siniaków oraz nie hodujesz długich paznokci) to sztuki walki będą świetnym sposobem na utrzymanie dobrej kondycji, ciekawe spędzenie czasu, poznanie nowych ludzi oraz nabycie podstawowych umiejętności samoobrony.

3. Mam problem zdrowotny z… (wstaw dowolną część ciała) -czy nie przeszkodzi mi to w trenowaniu?

Nie wiemy-i nie będziemy brali na siebie odpowiedzialności za Twoje zdrowie, bo amatorska diagnoza lekarska i to na odległość nie jest nic warta. Musisz udać się do lekarza (sportowego! Zwykły na pewno będzie Ci odradzał treningi ) i on Ci powie czy możesz trenować. Zwykle jednak tylko poważne kłopoty zdrowotne uniemożliwiają trening. Wady wzroku, płaskostopie, aparat na zębach czy lekkie skrzywienie kręgosłupa nie są najczęściej żadnym problemem.

4. W mojej miejscowości nie ma żadnego klubu sztuk walki. Czy mogę nauczyć się walczyć z książek lub materiałów wideo, uczyć się na worku itd.?

Nie. Nawet najlepsza książka z instrukcjami nie poprawi Twoich błędów, nie zastąpi też partera treningowego ani nie podsunie na bieżąco wskazówek jak poprawić technikę. Jeśli nie masz nic w okolicy-dojeżdżaj do innego miasta. W promieniu 20 km coś powinno się znaleźć-a 20 km autobusem to 20 minut jazdy. Jeśli nie możesz dojeżdżać-idź na siłownię, biegaj, pływaj-a kiedyś jak się przeprowadzisz do większego miasta będziesz mógł rozpocząć treningi.

5. W moim mieście są do wyboru style X, Y i Z, co wybrać?

To, co Ci się najbardziej podoba. Każdy człowiek ma inne priorytety-jednemu zależy na rekreacji, inny chce się sprawdzić w ringu, kolejny chce poznać podstawy samoobrony a inny wybierze styl z danego kraju bo fascynuje go jego kultura. Ustal sobie priorytety, przejdź się po dostępnych sekcjach (zwykle jeden trening jest gratis) potem zastanów się, co najbardziej Ci się podoba-i to wybierz.

6. No dobrze-zależy mi przede wszystkim na skuteczności-a każdy styl reklamuje się jako najskuteczniejszy. Czym się kierować?

Na przestrzeni ostatnich 130 lat (od powstania judo) wielokrotnie udowodniono(w konfrontacjach międzystylowych), że:

-style o metodyce opartej na sparringach (czyli takie, gdzie swoje umiejętności sprawdzasz na oporującym przeciwniku) spisują się lepiej niż style oparte o naukę układów, form i innych schematów

-style zawierające techniki bezpieczne w treningu (pozwalające zatem ćwiczyć mocno-bez większej obawy o partnera) są skuteczniejsze niż style zawierające techniki groźniejsze, których jednak przećwiczyć mocno się nie da

-style korzystające z technik prostszych są bardziej niezawodne(i szybsze w nauce) niż style korzystające z technik bardzo finezyjnych

Jeśli trafisz na instruktora, który neguje powyższe fakty (niezaleznie od stylu jaki reprezentuje)-raczej poszukaj sobie innego klubu.

7. Jaki zatem styl wybrać?

Z „chwytanych”: judo, zapasy, brazylijskie jujutsu (i podobne luta livre), submission wrestling(choć to bardziej formuła walki niż styl), sambo barba

Z „uderzanych”(niektóre połączone z technikami „chwytanymi”): boks, muay thai(i pokrewne style z Półwyspu Indochińskiego), sanda (san-shou), kickboxing, savate oraz „twarde” odmiany następuących stylów- karate (głównie kyokushin i jego pochodne: oyama, seido, enshin, ashihara, shodokaikan itd), taekwondo, tangsoodo, hapkido, vietvodao

Do tego dochodzą oczywiście szkoły łączące elementy różnych stylów i różne płaszczyzny walki (tzw. style „mieszane” bądź „hybrydowe”), które okazują się skuteczniejsze niż pojedyncze style: MMA, karate shidokan, bojewoje sambo, kudo (dawne daido juku karate), shooto, karate budokai, koncepcja jeet-kune-do, pełnokontaktowe sportowe jujutsu itd.

Inną odmianą sztuk walki, łączącą elementy różnych stylów, są tzw. „systemy combat” (z najpopularniejszych w naszym kraju: krav maga, combat 56, combat sambo, kapap, defendu, kem vo combat i BAS3).

Wywodzą się one ze szkolenia formacji mundurowych, których funkcjonariusze, z racji wykonywanego zawodu, mogą znaleźć się w sytuacji walki wręcz.

Niestety-wokół „systemów” narosło wiele kontrowersji, do czego przyczynił się ich, nieraz bardzo agresywny, marketing. „Techniki walki komandosów” przyciagają tłumy zainteresowanych, a popyt rodzi podaż, nie zawsze najwyższego gatunku.

Priorytetem „systemów combat” jest wywalczenie możliwości użycia broni (wersja wojskowa/policyjna) lub zapewnienie adeptowi możliwości ucieczki (wersja cywilna). Tylko tyle-i aż tyle. W walce 1 na 1 na ogół lepiej sprawdzają się style o metodyce sportowej, bardziej wyspecjalizowane od „systemów”.

Adepci „systemów combat” poznają techniki niedozwolone w sportach walki (np ataki na oczy, genitalnia, gardło), uczeni są też korzystania z prowizorycznej broni (kurtka, brelok z kluczami, długopis, parasol itd). Mają również okazję na przećwiczenie swoich technik w sytuacjach zbliżonych do potencjalnego ulicznego starcia (walka treningowa w normalnym ubraniu, na betonie, w jadącym tramwaju, w przedziale pociągu, zachowanie się w przypadku szantażu bronią itd).

Zaletą „systemów combat” jest ich ciągła ewolucja. Dziś, gdy swojej skuteczności dowiodły style o metodyce sportowej (sparringowej), „combaty” coraz częściej wprowadzają metodykę sparringową jako trzon szkolenia.

Pamiętaj, że każdego stylu można nauczać na wiele sposobów!
O tym czego i jak sie uczysz w najwiekszej mierze decyduje instruktor, a nie nazwa stylu. Dlatego może się okazać że dobra sekcja stylu spoza listy uczy walczyć lepiej, niż słaba sekcja któregoś z wymienionych. Tak więc-lista jest wskazówką a nie „prawdą objawioną” i jako wskazówkę należy ją traktowac.

8. Czy trenując któryś z tych stylów poradzę sobie w sytuacji samoobrony „na ulicy”?

Gwarancji nikt Ci nie da. Można tylko powiedzieć, że te style w razie starcia prawdopodobnie sprawdzą się lepiej niż style w których sparringów jest niewiele, odbywają się na dziwnych zasadach(walka przerywana, niewielki „kontakt”, dyskwalifikacja za zbyt mocne ciosy itd) albo wogóle są pomijane.

9.Interesuje mnie walka bronią białą-co wybrać?

Zależy od Twoich priorytetów.

Podobnie jak w punkcie wyżej, ja skupie sie na zagadnieniu skuteczności, w kontekście walki sportowej oraz w kontekście potencjalnej samoobrony,choć w tej drugiej kwestii należy mieć pełną świadomość, iż użycie broni w walce grozi poważnymi konsekwencjami karnymi, nawet, jeśli przeciwnik nie odniesie większych obrażeń! Forum nie ponosi odpowiedzialności za użytkowników, którzy zdecydują się na taki krok.

Techniki walki bronią i/lub techniki przydatne na wypadek, gdy przeciwnik ma broń istnieją w większości tradycyjnych wschodnich sztuk walki. Jednakże-w ogromnej większości przypadków techniki te nauczane są w postaci form (czyli układów, wykonywanych pojedynczo lub z partnerem). Tak jak w przypadku walki wręcz-style kładące duży nacisk na sparringi dają lepsze i szybsze efekty niż nauka schematów.

Jakie to style? Z najpopularniejszych:

Europejska szermierka (rapier, miecz, szabla, szpada, floret).

Francuska szermierka na kije: canne de combat.

Japońskie kendo i jego koreański odpowiednik-kumdo (miecz japoński w pierwszym i podobny do niego koreański w drugim przypadku). Warto też przyjrzeć się szkołom iaido i battodo-niektóre z nich mają w programie nauczania sparringi.

Japońskie naginatado, czyli usportowiona sztuka walki halabardą.

Filipińskie sztuki walki-występujące najczęściej pod nazwami arnis, eskrima i kali (nóż, pałka, dwie pałki, pałka i nóż, miecz i nóż).

Shurikenjutsu, sztuka miotania niewielkich ostrzy (w tym słynnych „gwiazdek”).

Sztuka walki Dog Brothers-głównie broń filipińska, ale na ich „zebraniach stada”(„gathering of the pack”) zdarzają się też walki niemal każdą inną bronią-w tym japońskim bokenem(drewnianym mieczem) i okinawskim nunchaku.

Techniki walki bronią (głównie pałką i nożem) spotkać można również w niektórych stylach „mieszanych”-np. w koncepcji jeet-kune-do oraz w „systemach combat”.

Patrząc pod kątem samoobrony skupić się należy raczej na broni stosunkowo niewielkiej(rzadko kiedy mamy przy sobie 2 metrowy kij czy halabardę) i możliwej do użycia w bliskim kontakcie(dlatego też pominąłem takie zagadnienia jak rzut oszczepem, łucznictwo, pchnięcie kulą, rzut dyskiem i inne, które z racji współczesnych realiów straciły swój „bojowy” charakter).

10. Podobają mi się style X i Y. Nigdy wcześniej nic nie trenowałem-mogę zacząć trenować oba jednocześnie?

Możesz-ale generalnie się tego nie poleca. Po pierwsze-dobrze prowadzone treningi jednego stylu (2, 3 razy w tygodniu) mogą być aż nadto wyczerpujące dla początkującego-organizm potrzebuje czasu na regenerację. Po drugie-nauka dwóch stylów jest bardzo trudna (i nie chodzi tylko o pogodzenie obowiązków szkolnych, zawodowych, rodzinnych i treningowych).

Otóż-każda sztuka walki ma swoją specyfikę-postawę, przemieszczanie się, techniki. Jeśli dwóch różnych instruktorów będzie wymagało dwóch różnych rzeczy, możesz zacząć się w tym wszystkim gubić, co utrudni Ci naukę.
Wyjątkiem jest tzw. trening przekrojowy (różne wariacje MMA), gdzie kilku instruktorów różnych stylów współpracuje ze sobą (w ramach jednego klubu) w celu nauczenia adepta łączenia elementów tych stylów w jedną całość. Taki trening jest spójny a nauczane style są modyfikowane pod kątem wymagań MMA. Dwa style w dwóch klubach to zupełnie co innego.

Jeśli trening przekrojowy z jakichś przyczyn nie jest opcją do wyboru-najlepiej zrobisz idąc do klubu jednego stylu, budując sobie w nim „bazę” a po jakimś czasie dobudowując do niej elementy z innych stylów.

11. Mam X cm wzrostu i ważę Y kg. Czy gabaryty ograniczają mój wybór? Jaki styl będzie dla mnie dobry?

Do rekreacji i jako hobby-każdy, który Ci się podoba. Jeśli kierujesz się skutecznością w walce wręcz-generalnie przy małych gabarytach częściej poleca się grappling (czyli style oparte o chwyty, rzuty i parter-takie jak judo, zapasy, brazylijskie jujutsu oraz sambo), gdyż w parterze łatwiej jest zneutralizować większego oponenta-z którym pójście na wymianę ciosów w stójce mogłoby się okazać ryzykowne, bo większy wzrost to zwykle większy zasięg, większa masa i-w efekcie-większa energia kinetyczna ciosów-co, w przypadku strategii opartej o uderzenia i kopnięcia, ma ogromne znaczenie.

12. Moja praca wymaga ode mnie dobrego wyglądu (prawnik, dziennikarz, modelka itd.)-czy trening nie będzie zbyt ryzykowny?

Ponownie-gwarancji nikt Ci nie da. Odpowiedzialnie prowadzony trening sztuk walki jest bezpieczny (nie licząc siniaków), ale wypadki (jak wszędzie) się zdarzają. Jeśli jednak nie będziesz trenować „zawodniczo” tylko rekreacyjnie-to szansa na poważne obrażenia (rozbita twarz, złamania itd) jest niewielka. Ponownie lepszym wyborem mogą być style „chwytane” (judo, bjj, zapasy, sambo barba), bo ze względu na ich metodykę, mimo możliwej kontuzji-będzie to częściej stłuczenie pleców po byciu rzuconym-niż np. podbite oko.

Jeśli nie kierujesz się przede wszystkim skutecznością w ringu-niezłą alternatywą będą też style miękkie (aikido, chińskie style „wewnętrzne”-yiquan, tai chi, bagua, xingyi itd.) gdzie prawdopodobieństwo kontuzji jest jeszcze niższe, choć ponownie-nawet tu wypadek(jak rozbity nos czy złamana ręka) może się zdarzyć.

13. Ile razy w tygodniu należy trenować?

Tyle, na ile pozwolą Ci czas, zdrowie, finanse i chęci. Zwykle, żeby osiągać postęp potrzebne są minimum 2-3 treningi tygodniowo, i tyle na początek Ci wystarczy. Nie bierz za dużo-bo to zwiększy prawdopodobieństwo kontuzji. Organizm musi się przyzwyczaić do wysiłku, potrzebuje też czasu na regenerację.

14. Czy muszę przygotowywać się zanim rozpocznę treningi? Biegać, rozciągać się?

Im będziesz miał lepszą kondycję na wstępie-tym lepiej dla Ciebie, ale zwykle kondycję zdobędziesz w klubie-więc po prostu idź trenować a reszta przyjdzie sama

15. Kiedy się zapisywać?

Zwykle sekcje otwierają grupy dla początkujących gdy zaczyna się rok szkolny/akademicki (wrzesień/październik) i kończą sezon przed wakacjami (maj/czerwiec). Zwykle nabór nie jest zamknięty i możesz zapisać się w dowolnym momencie-ale im później to zrobisz, tym więcej będziesz miał do nadrobienia.

16. Jak się zapisać? Jakie formalności trzeba wypełnić?

Zwykle trzeba po prostu przyjść wcześniej na trening, pogadać z trenerem, przebrać się i iść ćwiczyć

Jeśli nie jesteś pełnoletni/ia-będzie Ci potrzebna pisemna zgoda rodziców/opiekunów (inaczej trener nie weźmie za Ciebie odpowiedzialności). Jest też możliwe, że trener będzie wymagał pisma od lekarza, że nie ma przeciwwskazań dla rozpoczęcia przez Ciebie treningów.

Oprócz comiesięcznej opłaty za trening, czasem wymagane jest posiadanie ubezpieczenia (zwykle załatwia to trener, raz na rok wpłacasz dodatkowo pewną kwotę, dostajesz świstek z potwierdzeniem i tyle). Niezłym pomysłem jest posiadanie karty studenckiej (najpopularniejsze są EURO26 oraz ISIC) w wersji „sportowej”-koszt takiej karty to około 80 złotych. Jest ważna przez rok i oprócz typowych zniżek jakie oferuje karta(kina, muzea, sklepy, restauracje, komunikacja i wiele innych w kraju i zagranicą) oraz zwykłej polisy ubezpieczeniowej, zapewnia ubezpieczenie od wypadków do jakich może dojść na treningach sportów ekstremalnych (w tym sztuk walki).

17. Zbliżają się wakacje/ferie-można wtedy rozpocząc treningi?

Jeśli znajdziesz czynną sekcję-jasne. Możesz też jechać na obóz danego stylu. Zwykle trwa tydzień lub dwa i jest wypchany treningami-co może być bardzo męczące ale pozwala szybciej zdobywać wiedzę (trenujesz w jeden dzień tyle godzin ile podczas sezonu w tydzień).

18. Ok, wiem już gdzie chcę iść. Jaki sprzęt będzie mi potrzebny na pierwszym treningu?

Zwykle krótkie spodenki, t-shirt i klapki na przejście z szatni do sali wystarczą. Jeśli to styl gdzie Twoje kolana będą miały częsty kontakt z matą (np aikido, judo, zapasy, bjj, sambo) lepsze będą spodnie od dresu-tylko pamiętaj, dla bezpieczeństwa swojego i innych-w spodniach nie może być żadnych ozdóbek, klamerek i sprzączek! Przed treningiem zdejmij z siebie wszystko co mogłoby zranić Ciebie i/lub innych (kolczyki, pierścionki, zegarek, naszyjnik itd). Dbaj też o to, by mieć zawsze krótko obcięte paznokcie-a jesli nosisz długie włosy, zepnij je gumką.

Na koniec: nie zostawiaj komórki i dokumentów w szatni-zwykle jest możliwość wzięcia ich na salę ze sobą i położenia w bezpiecznym miejscu. Komórkę wyłącz.

Aha, no i idąc na trening weź ze sobą butelkę wody mineralnej lub napoju izotonicznego-przyda Ci się

Powodzenia
Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120

Ranking TOP10 spalaczy tłuszczu

Chcesz wspomóc walkę z niechcianym tłuszczem? Zastanawiasz się jaki produkt wybrać?

Zobacz ranking
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Krótko o san shou

Dzem