SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Suplementy nootropowe - stosowanie

temat działu:

Odżywki i suplementy

słowa kluczowe: , ,

Ilość wyświetleń tematu: 305

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 2 Wiek 73 dni Na forum 73 dni Przeczytanych tematów 38
Przepraszam za błędy ale forum się trochę rozjeżdża gdy koryztsa się z niego z telefonu :3

Wiem że temat przewijał się już kilkakrotnie na forum jednak odpowiedzi nie wyczerpały moich pytań.

Zaczne może od tego dlaczego zaczynam stosować te aminokwasy i jak na nie trafiłem.

Odkąd pamiętam miałem wachania w wydajności mojego mózgu. Czasami potrafiłem przwsiedziec cały dzień scrollujac Facebooka nawet nie przeglądając postów. Nie sprawiało mi radości nawet oglądanie filmów i seriali. Później doszly problemy z pamięcią, pamiętałem tylko najważniejsze rzeczy jak to kim jestem, gdzie mieszkam, rodzina znajomi. Idę potrafiłem przywołać żadnych wspomnień z dziecinstwa czy lat nastoletnich. Trwałem w tym dość długo, aż znajomy zaproponował mi amfetaminę. Po pierwszym razie poczułem się super, euforia, błogość, wróciła mi pamięć. Niestety po trzecim razie zaczęło się piekło. Wpadłem w totalna depresję, miałem leki, nie mogłem spać, świat był totalnie odrealniony. Raz kazałem się zawieźć na psychiatryku i dostałem tan lorazepam. Pomogl doraźnie ale nie chciałem go brać cały czas że względu na silne właściwości uzależniające. W między czasie był też dość dotkliwy epizod z myślami samobójczymi.

Próbowałem różnych cudów na kiju typu ashwaganda, różaniec, olejki cbd, esencja Baha. Nic nie pomagało.

Zrobiłem wszystkie możliwe badania, krew i hormony w porzadku. Jedynie deficyt widaminy D3 który od kilku tygodni podbijamy 20.000 j dziennie w olejku.

W każdym razie żeby wyjąć z letargu postanowiłem wrócić do treningu i zaczalem brać już wylezane w szafce aminokwasy EAA.
Poczułem się lepiej na psychice.

Zacząłem dużo czytac w internecie i dowiedziałem się że aminokwasy to prekursory neuroprzekaźników. Przestudiowałem drogę metabolizmu i zacząłem wprowadzać pomału wyizolowane aminokwasy do diety.

Na początku brałem taki komplek amino 6 tabletek rano 6 wieczorem co dawało ok 50mg poszczególnych aminokwasów. Dorzuciłem EGCG bo wyczytałem że zapobiega przekształceniu się trypto i tyrozyny w dopaminę i serotoninę zanim dotrą do mózgu.
Po pewnym czasie do diety dorzuciłem gingko biloba 120mg dwa razy dziennie, już po pierwszej dawce miałem dostęp do swojej pamięci, mogłem przywołać dosłownie każde wspomnienie i stan utrzymuje się do dziś.

Odrealnienie, paranoje, myśli samobójcze, stany lękowe ustąpiły, ponad miesiąc mam już spokój, pamięć wróciła. Niestety nadal nie do końca czuję się ze sobą dobrze, jest lepiej niż przed przygoda z amfetamina ale miewałem stany wręcz euforyczne, gdzie patrzenie na bujające się na wietrze liście sprawiało mi radość.

Zamówiłem tabletki depresanum które zawierają 200mg trypto plus wyciąg z szafranu i inozytol, oraz fenyloalanine w proszku.

Teraz napiszę co chciałabym brać dalej i prosiłbym o poradę w jakich ilościach i jakich porach dnia, ew co można ze sobą łączyć a co nie. Niestety jak rozmawiam o tym z lekarzami to każdy kiwa głowa i chce przepisywać psychotropy. Tylko po co skoro ja już czuję się o wiele lepiej i jestem niemal pewny że z pomocą aminokwasów i pewnych roślinek mogę się wyleczyć.

Chciałbym nadal brać:
Tyrozynę ( proszek )
NAC n acetylocysteina ( proszek )
EGCG ( kaspulki 400mg )
Gingko Biloba ( tabletki 120mg )
Tryptofan ( w postaci depresanum, tabletki z inozytilem i wyciągiem z szafranu 200mg trypto na tabletkę )
Kompleks aminokwasów pod spodem dołączę zdjęcie na którym jest rozpiska ile mg przypada na 100 g czyli sto tabletek
Mam te tabletki z wyciągiem korzenia MACA które tez chciałabym włączyć do diety.

Myślałem też nad GABA i AlphaGPC bo nierzadko odczuwam też jakby spowolnienie pracy mózgu. Jakby mi ktoś jakiś klosz na głowę zakładał. Nie wiem tylko czy to nie będzie już za dużo rzeczy które w siebie będę pakował. Czy można w ogóle stosowac te suplementy przez dłuższy okres czasu?

Czytaj więcej na https://www.sfd.pl/Tyrozyna_Tryptofan_NAC_i_fenyloalanina._Jak_brać_żeby_nie_zrobić_sobie_krzywdy.-t1214794.html










Zmieniony przez - derpole13 w dniu 2021-11-15 14:11:10

Zmieniony przez - derpole13 w dniu 2021-11-15 18:29:44
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
TomQ-MAG Fizjoterapeuta Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 10018 Napisanych postów 155515 Wiek 32 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 1213315
Witaj!
Zabawa z neuroprzekaźnikami bywa dość skomplikowana. Czasem możemy sobie sporo nagrzebać w naszym układzie nerwowym, co nie przekłada się na lepsze korzyści i samopoczucie. Jeżeli miałeś styczność z mocniejszymi środkami, jak narkotyki, to być może konieczna jest wizyta u psychologa lub psychiatry, aby w sposób farmakologiczny przywrócić równowagę w Twoim ciele. Zastosowanie mocniejszych środków, jak np. noopept może wiązań się z innymi poważnymi konsekwencjami, i nie poprawi to Twojego stanu rzeczy.

zapraszam Cię do zapoznania się z artykułem, gdzie opisywałem sposób wykorzystania suplementów wspomagających prace mózgu
Polecamy również: Doping mózgu - suplementy dla studentów


Jeżeli chodzi o suplementację, jaką sobie wybrałeś:
Tyrozynę ( proszek ) - 1g dziennie na strat w zupełności wystarczy, nie ma co tutaj przesadzać.
NAC n acetylocysteina ( proszek ) - jak najbardziej spoko, 1,5 g dziennie bym sobie wrzucił.
EGCG ( kaspulki 400mg ) - poracja dziennie wystarczy.
Gingko Biloba ( tabletki 120mg ) - jak najbardziej ok, porcja do śniadania śmiało może wlecieć.
Tryptofan ( w postaci depresanum, tabletki z inozytilem i wyciągiem z szafranu 200mg trypto na tabletkę ) - tutaj już trzeba uważać, osobiście na własną rękę bym był ostrożny, gdy mamy zaburzone neuroprzekaźniki w naszym mózgu.

Jeżeli chodzi o uzupełnienie diety, jak najbardziej aminokwasy EAA możesz dodać. Mają one właściwości podtrzymywania aktywności mózgu, stanu czuwania, więc mogą na Ciebie działać dobrze. Korzeń MACA też tutaj nie będzie w nic ingerował. Osobiście zadbałbym o witaminę D3, ale i o kwasy tłuszczowe omega 3, które są bardzo istotne w punktu widzenia pracy mózgu.

O czym należy pamiętać?
Przede wszystkim higiena snu, odżywianie, unikanie produktów napakowanych cukrem i tłuszczami trans. Aktywność fizyczna jest tutaj mocno wskazana. Zalecałbym ten konsultacje psychologiczną, aby terapeuta pokierował Twoje myśli na właściwe tory.
1

Prowadzenie on-line, trening, dieta, suplementacja
Kontakt: FB https://www.facebook.com/TrenerMaciolek/
IG https://www.instagram.com/tomq.bb
e-mail: tomq-mag@o2.pl

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 12904 Napisanych postów 18728 Wiek 30 lat Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 338211
derpole13
Przepraszam za błędy ale forum się trochę rozjeżdża gdy koryztsa się z niego z telefonu :3

Wiem że temat przewijał się już kilkakrotnie na forum jednak odpowiedzi nie wyczerpały moich pytań.

Zaczne może od tego dlaczego zaczynam stosować te aminokwasy i jak na nie trafiłem.

Odkąd pamiętam miałem wachania w wydajności mojego mózgu. Czasami potrafiłem przwsiedziec cały dzień scrollujac Facebooka nawet nie przeglądając postów. Nie sprawiało mi radości nawet oglądanie filmów i seriali. Później doszly problemy z pamięcią, pamiętałem tylko najważniejsze rzeczy jak to kim jestem, gdzie mieszkam, rodzina znajomi. Idę potrafiłem przywołać żadnych wspomnień z dziecinstwa czy lat nastoletnich. Trwałem w tym dość długo, aż znajomy zaproponował mi amfetaminę. Po pierwszym razie poczułem się super, euforia, błogość, wróciła mi pamięć. Niestety po trzecim razie zaczęło się piekło. Wpadłem w totalna depresję, miałem leki, nie mogłem spać, świat był totalnie odrealniony. Raz kazałem się zawieźć na psychiatryku i dostałem tan lorazepam. Pomogl doraźnie ale nie chciałem go brać cały czas że względu na silne właściwości uzależniające. W między czasie był też dość dotkliwy epizod z myślami samobójczymi.

Próbowałem różnych cudów na kiju typu ashwaganda, różaniec, olejki cbd, esencja Baha. Nic nie pomagało.

Zrobiłem wszystkie możliwe badania, krew i hormony w porzadku. Jedynie deficyt widaminy D3 który od kilku tygodni podbijamy 20.000 j dziennie w olejku.

W każdym razie żeby wyjąć z letargu postanowiłem wrócić do treningu i zaczalem brać już wylezane w szafce aminokwasy EAA.
Poczułem się lepiej na psychice.

Zacząłem dużo czytac w internecie i dowiedziałem się że aminokwasy to prekursory neuroprzekaźników. Przestudiowałem drogę metabolizmu i zacząłem wprowadzać pomału wyizolowane aminokwasy do diety.

Na początku brałem taki komplek amino 6 tabletek rano 6 wieczorem co dawało ok 50mg poszczególnych aminokwasów. Dorzuciłem EGCG bo wyczytałem że zapobiega przekształceniu się trypto i tyrozyny w dopaminę i serotoninę zanim dotrą do mózgu.
Po pewnym czasie do diety dorzuciłem gingko biloba 120mg dwa razy dziennie, już po pierwszej dawce miałem dostęp do swojej pamięci, mogłem przywołać dosłownie każde wspomnienie i stan utrzymuje się do dziś.

Odrealnienie, paranoje, myśli samobójcze, stany lękowe ustąpiły, ponad miesiąc mam już spokój, pamięć wróciła. Niestety nadal nie do końca czuję się ze sobą dobrze, jest lepiej niż przed przygoda z amfetamina ale miewałem stany wręcz euforyczne, gdzie patrzenie na bujające się na wietrze liście sprawiało mi radość.

Zamówiłem tabletki depresanum które zawierają 200mg trypto plus wyciąg z szafranu i inozytol, oraz fenyloalanine w proszku.

Teraz napiszę co chciałabym brać dalej i prosiłbym o poradę w jakich ilościach i jakich porach dnia, ew co można ze sobą łączyć a co nie. Niestety jak rozmawiam o tym z lekarzami to każdy kiwa głowa i chce przepisywać psychotropy. Tylko po co skoro ja już czuję się o wiele lepiej i jestem niemal pewny że z pomocą aminokwasów i pewnych roślinek mogę się wyleczyć.

Chciałbym nadal brać:
Tyrozynę ( proszek )
NAC n acetylocysteina ( proszek )
EGCG ( kaspulki 400mg )
Gingko Biloba ( tabletki 120mg )
Tryptofan ( w postaci depresanum, tabletki z inozytilem i wyciągiem z szafranu 200mg trypto na tabletkę )
Kompleks aminokwasów pod spodem dołączę zdjęcie na którym jest rozpiska ile mg przypada na 100 g czyli sto tabletek
Mam te tabletki z wyciągiem korzenia MACA które tez chciałabym włączyć do diety.

Myślałem też nad GABA i AlphaGPC bo nierzadko odczuwam też jakby spowolnienie pracy mózgu. Jakby mi ktoś jakiś klosz na głowę zakładał. Nie wiem tylko czy to nie będzie już za dużo rzeczy które w siebie będę pakował. Czy można w ogóle stosowac te suplementy przez dłuższy okres czasu?

Czytaj więcej na https://www.sfd.pl/Tyrozyna_Tryptofan_NAC_i_fenyloalanina._Jak_brać_żeby_nie_zrobić_sobie_krzywdy.-t1214794.html











Zmieniony przez - derpole13 w dniu 2021-11-15 14:11:10

Zmieniony przez - derpole13 w dniu 2021-11-15 18:29:44


Jak na moje jest tu grubo przekombinowane
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 2 Wiek 73 dni Na forum 73 dni Przeczytanych tematów 38
TomQ-MAG
Witaj!
Zabawa z neuroprzekaźnikami bywa dość skomplikowana. Czasem możemy sobie sporo nagrzebać w naszym układzie nerwowym, co nie przekłada się na lepsze korzyści i samopoczucie. Jeżeli miałeś styczność z mocniejszymi środkami, jak narkotyki, to być może konieczna jest wizyta u psychologa lub psychiatry, aby w sposób farmakologiczny przywrócić równowagę w Twoim ciele. Zastosowanie mocniejszych środków, jak np. noopept może wiązań się z innymi poważnymi konsekwencjami, i nie poprawi to Twojego stanu rzeczy.

zapraszam Cię do zapoznania się z artykułem, gdzie opisywałem sposób wykorzystania suplementów wspomagających prace mózgu
Polecamy również: Doping mózgu - suplementy dla studentów


Jeżeli chodzi o suplementację, jaką sobie wybrałeś:
Tyrozynę ( proszek ) - 1g dziennie na strat w zupełności wystarczy, nie ma co tutaj przesadzać.
NAC n acetylocysteina ( proszek ) - jak najbardziej spoko, 1,5 g dziennie bym sobie wrzucił.
EGCG ( kaspulki 400mg ) - poracja dziennie wystarczy.
Gingko Biloba ( tabletki 120mg ) - jak najbardziej ok, porcja do śniadania śmiało może wlecieć.
Tryptofan ( w postaci depresanum, tabletki z inozytilem i wyciągiem z szafranu 200mg trypto na tabletkę ) - tutaj już trzeba uważać, osobiście na własną rękę bym był ostrożny, gdy mamy zaburzone neuroprzekaźniki w naszym mózgu.

Jeżeli chodzi o uzupełnienie diety, jak najbardziej aminokwasy EAA możesz dodać. Mają one właściwości podtrzymywania aktywności mózgu, stanu czuwania, więc mogą na Ciebie działać dobrze. Korzeń MACA też tutaj nie będzie w nic ingerował. Osobiście zadbałbym o witaminę D3, ale i o kwasy tłuszczowe omega 3, które są bardzo istotne w punktu widzenia pracy mózgu.

O czym należy pamiętać?
Przede wszystkim higiena snu, odżywianie, unikanie produktów napakowanych cukrem i tłuszczami trans. Aktywność fizyczna jest tutaj mocno wskazana. Zalecałbym ten konsultacje psychologiczną, aby terapeuta pokierował Twoje myśli na właściwe tory.





Dzięki za odpowiedź. Ze skutkami ubocznymi narkotyków już sobie poradziłem. Pomogły faktycznie aminokwasy. Dzięki Bogu.

Wróciłem do stanu sprzed zażycia dragów, mogę śmiało stwierdzić cze czuję się nawet lepiej niż zanim sięgnąłem po używki.

Jedyne co mi jeszcze dokucza i co doprowadziło mnie do tak głupich decyzji w moim życiu, to pseudodemencja, ciężki dostęp do pamięci i problemy z kojarzeniem, czyli coś co dokuczało mi już zawsze. A i tutaj widzę poprawę. Podniosłem poziom witaminy D3 z 30ng/ml na 85ng/ml zacząłem przyjmować większe dawki witaminy C, B oraz Magnez. Zmieniłem dietę na keto, pierwszy tydzień chodziłem jakby we śnie, ale już po tygodniu poczułem się lepiej, dobrze śpię, szybko się wysypiam. Na węglach mogłem spać po 12 godzin i wiecznie było mało, teraz 7-8 godzin i jak otworze oczy to wstaje. Postawiłem też na oczyszczenie organizmu z metali ciężkich i wolnych rodników. Używam supli kupionych na dobre suplementy. Daje sobie pol roku zobaczę czy się coś poprawi. Dodam.tylko że zauważam podobne objawy u moich znajomych z wioski, może swego czasu wszyscy się czymś zatrulismy? Jak to na wsi w piecu każdy palił gumiakami i starymi meblami. Trzymajcie kciuki


Zmieniony przez - derpole13 w dniu 2021-12-08 12:52:37
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
TomQ-MAG Fizjoterapeuta Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 10018 Napisanych postów 155515 Wiek 32 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 1213315
Oczywiście masz tutaj sporo racji, obecnymi truciznami jakie występują w naszym życiu jest choćby mocno przetworzona żywność, która jest kiepskiej jakości, i nie tylko nie dostarcza nam podstawowych składników odżywczych w takich ilościach przycinać żeby nas organizmu prawidłowo funkcjonować, Ale dodatkowo pogarsza nasze samopoczucie wpływa na wiele parametrów zdrowotnych naszego ciała i mówiąc kolokwialnie po prostu tracimy na tym zdrówko. Dlatego też jakość paliwa, jakie dostarczamy do naszego organizmu ma ogromne znaczenie.

Prowadzenie on-line, trening, dieta, suplementacja
Kontakt: FB https://www.facebook.com/TrenerMaciolek/
IG https://www.instagram.com/tomq.bb
e-mail: tomq-mag@o2.pl

Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Odżywka białkowa - jaką wybrać?

Water