A wiec wszystko zaczelo sie na treningu siatkowki. Mielismy cwiczenie z padem siatkarskim, zle wykonalem pad i mocno obilem sobie biodro. Przez jakis czas dosyc mocno mnie bolalo, do tego w okolicach biodra wykoczyl siniak. Po jakims czasie przestalo bolec, siniak znikl, ale na jego miejscu wymacalem sobie pod skora jakis twardy guz, nie wiem, chyba cos w rodzaju krwiaka. Troche to zbagatelizowalem, uznalem, ze wkoncu to zniknie. I dzisiaj podczas gry na wfie w momencie, kiedy serwowalem poczulem w miejscu tego "guza" uklucie, cos jakby ktos uklul mnie w miesien. Wfista powiedzial, ze moglem naciagnac sobie miesien, do tego odkrylem, ze ten guz jeszcze nie do konca znikl, jest mniejszy, ale nadal wyczuwalny.
Jak myslicie, pojsc z tym do lekarza czy jakas masc w zupelnosci na to wystarczy ?
Jak myslicie, pojsc z tym do lekarza czy jakas masc w zupelnosci na to wystarczy ?
Krzysztof Piekarz