Tak to wychodzi, że jeden ma "numer" drugiego, a z trzecim nie wygra, który z kolei wygrałby 9 z 10ciu pojedynków z drugim
Ten pojedynek w tym momencie na papierze jest najciekawszy imo w LHW.
Jones ma taki hype jaki ma, bo po prostu w octagonie robi to co wszyscy chcieli by widzieć i to skutecznie. W tym konkretnym zestawieniu jego najsilniejsze strony powodują to, że wykorzystując je wpada w silne strony Shoguna. Dlatego to będzie ciekawe.
Jedyne bardziej interesujące jak dla mnie zestawienie w LHW to Phil Davis vs Jon Jones, za jakiś rok.
Ten pojedynek w tym momencie na papierze jest najciekawszy imo w LHW.
Jones ma taki hype jaki ma, bo po prostu w octagonie robi to co wszyscy chcieli by widzieć i to skutecznie. W tym konkretnym zestawieniu jego najsilniejsze strony powodują to, że wykorzystując je wpada w silne strony Shoguna. Dlatego to będzie ciekawe.
Jedyne bardziej interesujące jak dla mnie zestawienie w LHW to Phil Davis vs Jon Jones, za jakiś rok.

