Witam. Niestety, ale nie zostałam obdarzona zbyt kobiecą sylwetką. Proporcje strasznie pomieszane, dół w stosunku do góry otłuszczony. Góra - brak biustu, widać żebra i kości, dół - tyłek jest, uda z widocznym tłuszczykiem od wewnątrz...I tu mam problem. bo niby przy wzroście 171 i wadze 52, ważę w sam raz, czy za mało, ale to głupie bmi w zupełności tego nie odzwierciedla...Pierwsze kilogramy, które lecą w górę odkładają się w tyłku i udach. Biust jest zawsze taki sam, nieważne czy jest to 50 czy 55kg...czyli na poziomie zero (serio).
Powinnam schudnąć? Ja czuję, że tak czułabym się o wiele lepiej...proporcje by się wyrównały.
Co myślicie, tak ok. 50kg? To dałoby mi ok. 50cm w udzie, czyli akceptowalne przeze mnie? :D
Powinnam schudnąć? Ja czuję, że tak czułabym się o wiele lepiej...proporcje by się wyrównały.
Co myślicie, tak ok. 50kg? To dałoby mi ok. 50cm w udzie, czyli akceptowalne przeze mnie? :D
Krzysztof Piekarz