Okej
No więc dzisiaj mój plan przedstawia się tak:
śniadanko: jajecznica z pomidorem i pieczywko wasa
II śniadanko: jogurt naturalny
obiad: duuuuża ryba, woreczek brązowego ryżu, fasolka szparagowa
podwieczorek: awokado
kolacja: udko z kuraka pieczone, ogórasy kiszone
Jestem po obiedzie i PĘKAM. dosłownie.!
Hm...treningi siłowe jak najbardziej chociaż w tej chwili nie za bardzo mam czas...Ja wiem, że coś kosztem czegoś hehe ale jedyna rzecz z jakiej mogłabym zrezygnować to kick boxing bo od rana do wieczora pracuje i mam szkołe a z tego niestety nie mogę zrezygnować. ;> Myślę, że jak skończy mi się szkoła za niecały miesiąc to mogę zacząć śmigać wieczorami
na siłkę.
Wrzucam zdjęcie. Z bólem serca. Nie przestraszcie się. Brzuch to moje utrapienie...Mówią "Każdy ptaszek ma swój daszek" ale ja nie mam ptaszka :/