Ktoś jest dobry w klatce , a np. nie ma głowy do biznesu, chyba bierzesz taki scenariusz?
Pewnie ,że jak zawodnik się uprze, to menager może mu naskoczyć ino
Znamy przecież Pudzian, który w sumie często jest sam sobie Panem i sam często decydował (wspierając się menagerami też w niewielkim stopniu)
Patrz na takiego Adamka, gdyby nie menagerowie, to dalej by siedział w koziej wólce i tłukł górali
To nie takie proste, dogadać szczegóły kontraktu, w ogóle wiedzieć z kim zagadać..
Oczywiście, zgadzam się ,że Fedorowi widocznie nie bardzo zależy na walce o pas. Być może jest to polityka wspólna: jego i jego menagementu..
Pewnie ,że jak zawodnik się uprze, to menager może mu naskoczyć ino
Znamy przecież Pudzian, który w sumie często jest sam sobie Panem i sam często decydował (wspierając się menagerami też w niewielkim stopniu)
Patrz na takiego Adamka, gdyby nie menagerowie, to dalej by siedział w koziej wólce i tłukł górali
To nie takie proste, dogadać szczegóły kontraktu, w ogóle wiedzieć z kim zagadać..
Oczywiście, zgadzam się ,że Fedorowi widocznie nie bardzo zależy na walce o pas. Być może jest to polityka wspólna: jego i jego menagementu..

Razi to w oczy jak słońce, odbijające się od wody przy basenie w lecie