Witam
2 miesiące temu podczas meczu piłki nożnej doznałem kontuzji. Cała sytuacja wyglądała tak: Piłka na 16 metrze od bramki, chciałem strzelic z całej siły prostym podbiciem i w tym samym czasie z drugiej strony przeciwnik zablokował piłkę na wślizgu podeszwą tak, że gdy ją uderzyłem poprostu staneła w miejscu a stopa "podwineła się". Obrazowo: z "L" takiej pozycji przeszła w " I " taką. Po całym zajsciu probowalem jeszcze pograc, jednak po 10 min musialem zejsc z boiska bo nie szło biegac.. Nastepnie pojechalem do szpitala gdzie wsadzili mi noge do gipsu na 3 tyg. Po najdluzszych 3 tygodniach w moim zyciu w koncu wyszedlem z tego gipsu jednak noga wciąż była bardzo opuchnięta. Chodziłem na zabiegi-fizjoterapie i opuchlizna troche zeszla, jednak kontuzjowana kostka cały czas jest duzo wieksza od tej zdrowej. Gdy próbuje grac w pilke przy kazdej probie oddania strzalu noga boli i puchnie. Minelo juz sporo czasu (ok. 1,5 miesiaca od zdjecia gipsu) i nasuwa sie pytanie: Czy jest szansa ze noga jeszcze bedzie w pelni sprawna? Ile może potrwac taka regeneracja? Jest to dla mnie dosc istotne poniewaz od pazdziernika zaczynam studia na AWF i chcialbym byc w pelni sił.. I jeszcze jedno pytanie: Czy moze mi ktos polecic jakiś stabilizator, który zabezpieczal by kostkę, a jednocześnie nie utrudniał uprawiania mojej dyscypliny sportu-piłki nożnej.
2 miesiące temu podczas meczu piłki nożnej doznałem kontuzji. Cała sytuacja wyglądała tak: Piłka na 16 metrze od bramki, chciałem strzelic z całej siły prostym podbiciem i w tym samym czasie z drugiej strony przeciwnik zablokował piłkę na wślizgu podeszwą tak, że gdy ją uderzyłem poprostu staneła w miejscu a stopa "podwineła się". Obrazowo: z "L" takiej pozycji przeszła w " I " taką. Po całym zajsciu probowalem jeszcze pograc, jednak po 10 min musialem zejsc z boiska bo nie szło biegac.. Nastepnie pojechalem do szpitala gdzie wsadzili mi noge do gipsu na 3 tyg. Po najdluzszych 3 tygodniach w moim zyciu w koncu wyszedlem z tego gipsu jednak noga wciąż była bardzo opuchnięta. Chodziłem na zabiegi-fizjoterapie i opuchlizna troche zeszla, jednak kontuzjowana kostka cały czas jest duzo wieksza od tej zdrowej. Gdy próbuje grac w pilke przy kazdej probie oddania strzalu noga boli i puchnie. Minelo juz sporo czasu (ok. 1,5 miesiaca od zdjecia gipsu) i nasuwa sie pytanie: Czy jest szansa ze noga jeszcze bedzie w pelni sprawna? Ile może potrwac taka regeneracja? Jest to dla mnie dosc istotne poniewaz od pazdziernika zaczynam studia na AWF i chcialbym byc w pelni sił.. I jeszcze jedno pytanie: Czy moze mi ktos polecic jakiś stabilizator, który zabezpieczal by kostkę, a jednocześnie nie utrudniał uprawiania mojej dyscypliny sportu-piłki nożnej.
Krzysztof Piekarz