Szacuny
0
Napisanych postów
13
Wiek
42 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
101
Ja zrobiłem fighting stick (to w sumie połączenie yawary i sznurka) i jestem naprawdę zadowolony. Ale mam też gaz na wypadek spotkania z nożownikiem.. Lepiej nie ryzykować mimo znajomości pewnych technik. Na specjalne okazje mam też 26' baton Walther. Ale unikam grupek i na razie jest OK. Pozdrawiam wszystkich 'survivalowców'!
Szacuny
0
Napisanych postów
13
Wiek
42 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
101
A zwijaj asfalt... Mieszkam w niebezpiecznej dzielnicy. Poza tym mam żonę i dziecko a skur.. nie brakuje. Trzeba być spokojnym, ale i przygotowanym na wszystko.
Szacuny
77
Napisanych postów
11983
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
79498
Harcowniku-spójrz na datę ostatniego posta zanim coś napiszesz,bo wygrzebałeś taki temat,że jego zwłoki strasznie już śmierdząPonadto,gdzie tak niebezpiecznie jest?W Polsce to?
Raczej ustapić niż zranić,raczej zranić niz okaleczyć,raczej okaleczyć niż zabić,prędzej zabić samemu,niż dać się zabić.
Szacuny
2342
Napisanych postów
30808
Wiek
42 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
272003
a czołg masz jeśli któryś by miał broń palną?
****a...niedługo to ludzie po pretekstem mieszkania w najgorszych dzielnicach, by wyjsc po chleb do sklepu, zaczną się zbroić jak Rambo który szedł pół Wietnamu wybić...
"Będąc na diecie najważniejsze jest, by wieczorem zasnąć, zanim się zechce żreć"
Szacuny
0
Napisanych postów
13
Wiek
42 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
101
Temat trafiłem rzeczywiście stary, ale to przez przypadek, bo tego szukałem. Poza tym Baraki w Sosnowcu - przyjedź, zapraszam... I nie bądź taki do przodu...SŁABI jesteście. NIe da się przygotować na wszystko. Tu chodzi o minimalizację zagrożenia. Ale to koniec tematu. Pozdro.