No i po

Fajne walki, ogólnie gala dobra.
Najbardziej czekałem na Mirka i nie zawiodłem się, chociaż 1 runda masakra. Barry chyba chciał oszczędzić Crocopa i się przeliczył, myślę, że mógł go spokojnie skończyć w 1 rundzie. Był chyba ze dwa razy szybszy. Później sił zabrakło i walka się wyrównała. Mirko dobrze przygotowany, fizycznie i świetnie psychicznie, co ostatnio nie było takie pewne

Pat na końcu wysiadł i się skończyło. W sumie fajnie, Mirko wygrał, może jeszcze kogoś stłucze, ale z czołówką raczej bez szans, a Barry jest młody, więc jeszcze ma czas
Fajnie, że wygrał Franklin, bo Chucka nie trawię jakoś

W zasadzie nic nie pokazał, a że garda dziurawa jak zwykle to zebrał też trochę.
Na Yvelu się zawiodłem kolejny raz, liczyłem, że będzie takim bad boyem w ufc, a grubasek go wypunktował
