Witam. Otóż mam zaledwie 15 lat, jestem wysoki i szczupły. Nie wiem czy ma to coś do rzeczy, ale pozwólcie, że od razu przejdę do mego problemu.
Od kilku miesięcy boli mnie tylna część karku. Jest on oczywiście do wytrzymania, a właściwie tylko czasami go zauważam. Jednak nie jest to za fajne uczucie gdy "ciąży nam głowa". Ale wiecie jak to jest: 7-8 godzin siedząc we szkole, potem połowa z tego nad lekcjami, a wieczorem jeszcze przy komputerze. Oczywiście nie jestem cały czas w bezruchu, ale nie wiem czy ma to coś w ogóle do rzeczy.
Próbowałem już np. robić obroty głową itp., ale to tylko pogarsza sytuację. Kilka tygodni temu, z innego powodu byłem na prześwietleniu części szyjnej piersiowej kręgosłupa - opis: "wszystko w normie". Z niepokojących rzeczy zauważyłem także taką kość z tyłu karku. Niby coś w stylu jabłka Adama zbudowanego z kości. Najbardziej jest ona zauważalna gdy pochylę głowę. Jednak część moich znajomych też ma takie coś ;P
Ludzie, macie jakieś pomysły? Oczywiście nie cierpię jakoś szczególnie z bólu, ale może nasunie się Wam jakieś proste rozwiązanie?
Od kilku miesięcy boli mnie tylna część karku. Jest on oczywiście do wytrzymania, a właściwie tylko czasami go zauważam. Jednak nie jest to za fajne uczucie gdy "ciąży nam głowa". Ale wiecie jak to jest: 7-8 godzin siedząc we szkole, potem połowa z tego nad lekcjami, a wieczorem jeszcze przy komputerze. Oczywiście nie jestem cały czas w bezruchu, ale nie wiem czy ma to coś w ogóle do rzeczy.
Próbowałem już np. robić obroty głową itp., ale to tylko pogarsza sytuację. Kilka tygodni temu, z innego powodu byłem na prześwietleniu części szyjnej piersiowej kręgosłupa - opis: "wszystko w normie". Z niepokojących rzeczy zauważyłem także taką kość z tyłu karku. Niby coś w stylu jabłka Adama zbudowanego z kości. Najbardziej jest ona zauważalna gdy pochylę głowę. Jednak część moich znajomych też ma takie coś ;P
Ludzie, macie jakieś pomysły? Oczywiście nie cierpię jakoś szczególnie z bólu, ale może nasunie się Wam jakieś proste rozwiązanie?
Krzysztof Piekarz