Kilka miesięcy wcześniej zmagałem się z tym samym problemem. Prawdopodobnie od brzuszków, robionych na twardej powierzchni, a6w i kilku innych pierdół, pojawił się u mnie ból w odcinku lędźwiowym kręgosłupa, _tylko_ po jego lewej stronie. Ból wracał co jakiś czas, przy większym wysiłku bądź też, gdy niedostatecznie się rozgrzałem i roziągnąłem na WFie. Ale prawde mówiąc olałem to - "samo przejdzie". Ale jednak nie przeszło. Jakieś 2 miesiące wszystko było wporządku, nie miewałem żadnych bóli. Do czasu zawodów szkolnych w nożną, kiedy to praktycznie bez rozgrzewki musiałem grać. No i nawet nie wiem po czym, w pierwszym meczu, plecy dały o sobie znać. Koniec grania, nie mogłem nawet kroku zrobić bez grymasu na twarzy. Nie mówiąc już o bieganiu czy nawet truchcie/ podbijaniu piłki nogą. Byłem cholernie na siebie zły, bo na te zawody czekałem od dawna ;x Tutaj kończę swoją opowieść i przechodzę do konkretów: do jakiego specjalisty powinienem się zgłosić, czego mogę się spodziewać? Chciałbym jak najszybciej wrócić do gry na dworze i na siłkę, ale poprostu się boję, że to się znowu odnowi. I skończyć z tym raz na zawsze. Mogę już normalnie chodzić, schylać się, choć jak zbytnio naprężę te mięśnie, to dalej czuję lekki ból. Może ktoś wie co robić w takiej sytuacji, może ktoś przez takie coś przechodził. Pomocy! :)
Never give up
Krzysztof Piekarz
idź do ortopedy specjalisty jak najszybciej i sie dowiedz co i jak