Więc tak miesiąc temu postawilem z wysokosci strona zewnętrzna stopę. Opuchnela mi Cala kostka i jakims cudem skaczac na jednej nodze 600m dotarłem do lekarza. Jakiś tam opatrunek dostalem i uslyszalem że to nie skrecenie kostki lecz stopy. Po 2 tyg mogłem chodzić bez większego bólu, później zaczalem sobie chodzić na boisko od siatki się porozciągać i pocwiczyc jakies kopnięcia. Czasami bywaly dni ze za mocno spadlem na tą nogę i mi kostka puchła, w wyniku czego kostke leczylem z opuchlizny średnio 2-3 dni żeby wrocila do normalnego stanu. Gdy kostka wracala do normalnego stanu od razu robilem nastepny trening, lecz z czasem nauczylem się co moge z ta kostką robić a co nie. Teraz mija juz przeszlo miesiąc, nie dochodzi do sytuacji ze mi kostka znow puchnie, ale nadal boli przez na zadne salta nie moge sobie pozowlic. Niedawno dowiedzialem się od kogoś zaufanego że jezeli postawilem stopę tak jak pokazałem, to mogłem sobie przy okazji Naderwać wiązadła. " Ale czy wiązadła w stopie też wystepuja " ?
Juz mija dobry miesiac a bóle nadal występują co mnie martwi, bo chciał bym wrócić do starej formy :/
Miał ktos podobne doswiadczenie, jakies rady?
Juz mija dobry miesiac a bóle nadal występują co mnie martwi, bo chciał bym wrócić do starej formy :/
Miał ktos podobne doswiadczenie, jakies rady?
Sporo ma gorzej, większość ma lepiej do tego dążę.
Krzysztof Piekarz