Szacuny
10
Napisanych postów
439
Wiek
41 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
5336
Zalezy mi na wypowiedziach ludzi ktorzy wrocili do uderzanych po takim wlasnie zlamaniu. Jak dajecie rady bo u mnie jest z....sta bariera psychiczna:/ Kosci sie juz zrosly (to bylo zlamanie z przemieszczeniem- 2 lata temu), ale cus tam jeszcze przeskakuje w nadgarstku. Najgorsze jest to ze jestem mankutem i to wlasnie lewa byla kontuzjowana... Z gory dzieki za kazda odp.
Szacuny
1
Napisanych postów
132
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
1489
Ja wróciłem do boksu po złamaniu 5 kosciu sródręcza ze skośnym ustawieniem odłamów kostnych w prawej ręce. Jakieśtam bariery miałem na początku tzn do 3 miesięcy po zlamaniu a potem loozik :) co prawda nikt mnie na ulicy nie zmusił na solo (bo róznie moze być wtedy jak sie ręka źle ułoży ale jak wale w worek jest ok :) no i na sparingach też ale to już wiadomo w rękawicach :)
Szacuny
1
Napisanych postów
27
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
1088
ja w wakacje (w sierpniu) złamałem kość promieniową przy nadgarstku i/lub wyrostek rylcowaty nie pamiętam dokładnie ale 28dni gipsu z czego 18dni to gips ponad łokieć aż do bicepsa. Po zdjęciu nie mogłem ręki wyprostować, kręcenie nadgarstkami to wogóle marzenie było. Po 2 miesiącach ruszył boks u mnie więc poszedłem i ból na treningach był , szczególnie przy pompkach a ich były dziesiątki. Dziś zero bólu , chyba że przy wykręcaniu na rozgrzewce ale i tak jest znikomy. W worek tłuczę na 100% siły w taśmach oczywiście i też zero problemów z ręką. Na początku będzie ciężko, potem zapomnisz o bólu.
PS:Przy kręceniu nadgarstkiem też mi kość przeskakuje ;)
(...)Dziś wszyscy od razu z wynikiem chcą być najlepsi,
Sam zobacz różnice : najgorsi są najgłośniejsi! (...)
Pono