Witam, mam problem z rozciąganiem chodzi o to że do czasu było dobrze, rozciągałem się nie dla super wyników tylko dla przyjemności i relaksu po siłowni czy worku wolnymi kroczkami idąc w stronę szpagatu, no i tak po pół roku około gdy już do pełnego szpagatu brakowało mi jakieś 10cm cos się zepsuło i drugiego dnia gdy się chciałem porozciągać jak zawsze nie mogłem, do szpagatu brakowało mi około 50cm było to tydzień temu i tak już mi zostało, lekko próbuję się rozciągać, czuje naciąg efekty małe już są i czuje ze dojdę do tego co było ale czy ktoś może mi wyjaśni czemu się wszystko cofnęło do samego początku ?

Krzysztof Piekarz