SFD - po prostu najlepsze ceny! RABATY DO 90%
SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne Forum

Polacy za granicą.

temat działu:

Inne dyscypliny

słowa kluczowe: ,

Ilość wyświetleń tematu: 12601

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Specjalista
Szacuny 71 Napisanych postów 34677 Wiek 34 lat Na forum 20 lat Przeczytanych tematów 434599
Obrońca tytułu mistrza Francji, Paris Volley gładko pokonał w trzech setach ekipę Sète. Świetnie na parkiecie spisywał się Marcel Gromadowski, którego uznano za najlepszego zawodnika spotkania. Polak zdobył dla swojego zespołu aż 20 punktów.

Zespół Paris Volley, po ubiegłotygodniowym odpadnięciu z rywalizacji o puchar Francji, zagrał w piątkowym spotkaniu z wymagającym rywalem z Sète dynamicznie i skutecznie, pewnie zwyciężając w trzech setach. Samo spotkanie trwało niewiele ponad godzinę i o ile pierwsze dwa sety miały dosyć wyrównany przebieg, o tyle paryżanie dosłownie „zdemolowali" swoich przeciwników w trzecim secie, wygrywając go do 12!

Powracający do gry, po nieudanym dla naszej reprezentacji japońskim Turnieju Wielkich Mistrzów, Marcel Gromadowski był pewnym punktem swojej ekipy i zdobył dla paryżan aż 20 punktów. Polak został także wybrany MVP spotkania.

Dzięki temu zwycięstwu ekipa Paris Volley awansowała na drugie miejsce w tabeli, które zajmuje ex aequo z Sète i Poitiers. W niedzielę paryżanie podejmować będą drużynę St Quentin. Zaległe spotkanie szóstej kolejki ProA, przełożone ze względu na epidemię grypy, będzie okazją do spotkania po przeciwnej stronie siatki wicemistrzów Europy - Yannicka Bazin oraz Romaina Vadeleux.


Kolejny świetny występ Marcela Czekam teraz na to co pokaże podczas meczów Ligi Mistrzów

W życiu znam się na dwóch rzeczach, na pokerze i na ludziach, dlatego nie przegrywam...

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 478 Na forum 19 lat Przeczytanych tematów 1286
Marcel w szczytowej formie jest szkoda, że nie pokazał tego w reprezentacji
...
Napisał(a)
Specjalista
Szacuny 71 Napisanych postów 34677 Wiek 34 lat Na forum 20 lat Przeczytanych tematów 434599
W kolejnej rundzie ligi włoskiej kobiet drużyna Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty pokonała zespół Anny Podolec 3:1. Ta pierwsza zaliczyła już drugi bardzo dobry występ po rehabilitacji. Tej drugiej po raz kolejny zabrakło w składzie na mecz.

Wszystkie cztery sety miały bardzo podobny przebieg. Drużyna, która od początku uzyskała przewagę, potrafiła utrzymać ją do ostatniej piłki i wygrywała partię. W pierwszym secie była to ekipa przyjezdnych z Novary, kolejne trzy odsłony to lepsza i skuteczniejsza gra drużyny Vercesiego.

Bardzo duży udział w tym sukcesie miała Katarzyna Skowrońska-Dolata, która zdobyła w tym spotkaniu 20 punktów, w tym 3 bezpośrednio z zagrywki. Bezsprzecznie najlepszą siatkarką w drużynie Scavolini Pesaro była Carolina Costagrande, zdobywczyni aż 25 oczek dla swej ekipy, co dało jej 61% skuteczności w ataku. Poza tym, ta siatkarka przyjmowała 26 zagrywek rywalek, ze skutecznością 73%. Przyjęcie perfekcyjne tej siatkarki było na poziomie 50%.

Jeśli chodzi o najlepsze w ekipie Asystelu Novara, to tradycyjnie była nią Logan Tom, która zdobyła 14 oczek. Niestety, również tradycyjnie na parkiecie zabrakło naszej siatkarki Anny Podolec, która po przewlekłej kontuzji ma problemy, by wrócić do składu.


Kolejny świetny mecz w wykonaniu Kasi Oby reszta naszych zawodników i zawodniczek (Winiarski, Świderski, Podolec) po kontuzjach też wróciła w takiej formie

W życiu znam się na dwóch rzeczach, na pokerze i na ludziach, dlatego nie przegrywam...

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 478 Na forum 19 lat Przeczytanych tematów 1286
No, no Kasia bryluje na parkietach widać przerwa od gry bardzo dobrze jej zrobiła
...
Napisał(a)
Specjalista
Szacuny 71 Napisanych postów 34677 Wiek 34 lat Na forum 20 lat Przeczytanych tematów 434599
Sebastian Świderski, powoli wraca do zdrowia po kontuzji ścięgna Achillesa, której nabawił się pod koniec lipca. Świder zaczął już lekko trenować. - Nigdy się nie poddawałem i tak też jest teraz - śmieje się przyjmujący reprezentacji Polski.

31 lipca był koszmarnym dniem dla Sebastiana. Podczas meczu z Bułgarią zerwał ścięgno Achillesa w prawej nodze. Włókna były pozrywane w 99 procentach. Wydawało się, ze Świderski nieprędko będzie grać w siatkówkę, ale dzięki ciężkiej pracy i wsparciu najbliższych szybko wraca do zdrowia. - Już nawet odbijam piłkę, choć jeszcze nie skaczę - opowiada polski siatkarz. - Biegam przez niskie płotki. Oderwanie pięty od podłoża przychodzi mi jeszcze z wielkim trudem, muszę wspomagać się lewą nogą. Najgorzej jest rano, gdy achilles jest przykurczony, ale po półgodzinnym marszu jest już w porządku. Trzy razy w tygodniu ćwiczę w basenie, cztery razy na siłowni i z piłkami .

Świderski nie gra i ma więcej czasu dla rodziny. - Córka w przyszłym roku kończy podstawówkę i pójdzie do gimnazjum. Może więc zdecydujemy się na powrót do Polski, ale zobaczymy najpierw, jak ja będę grać - zdradza.

„Świder" za dwa tygodnie leci do Polski na kontrolę lekarską, jeśli okaże się, że kontuzja dobrze się goi, zacznie się ciężki trening ze skakaniem, a w styczniu walka o powrót do pierwszego składu Luba Banca. - To dla mnie nie pierwszyzna - śmieje się Sebastian. - Pierwszy rok mojej kariery we Włoszech to było siedzenie na ławce rezerwowych. Potem się przebiłem i tak minęło już siedem lat. Waleczności mi nie brakuje. Przez to, że nie gram, poczułem większy głód siatkówki. Już fakt przebywania na boisku sprawia mi wielką radość. Poodbijałem piłkę z naszym dyrektorem sportowym i cieszyłem się jak dziecko. Użalanie się nad sobą nic nie daje, stało się i koniec, kropka, zamknięty etap. To wszystko da mi kopa, by szybciej wrócić do gry w klubie i reprezentacji - kończy z optymizmem Świderski.


Ważne, że Sebastian wraca do zdrowia i do siatkówki Oby ten właściwy powrót był pełen sukcesów

W życiu znam się na dwóch rzeczach, na pokerze i na ludziach, dlatego nie przegrywam...

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 478 Na forum 19 lat Przeczytanych tematów 1286
Ciekawe kiedy do reprezentacji wróci. I czy wg do niej wróci
...
Napisał(a)
Specjalista
Szacuny 71 Napisanych postów 34677 Wiek 34 lat Na forum 20 lat Przeczytanych tematów 434599
Właśnie się pakuję i jadę na lotnisko. Lecę do Włoch. Grać będę w klubie Prisma Taranto. Po dwóch latach wracam do Włoch, zagram w podstawowym składzie. Moimi kolegami będą min. brazylijczyk Rivaldo i amerykanin Saxo - powiedział Zbigniew Bartman portalowi supervolley.pl.

Bartman zagra już w najbliższym spotkaniu swojego nowego klubu z Cuneo. Włoska Prisma występuje w Serie A i po 14 kolejkach zajmuje 11. miejsce w tabeli. W ostatnim meczu ligowym uległa 1:3 RPA-LuigiBacchi.it Perugia.

- Otrzymałem trzy oferty. Dwie z klubów włoskiej Serie A i najlepiej przygotowaną z dalekiej Korei Południowej – mówił w wywiadzie dla portalu supervolley.pl Bartman. Zawodnik, który właśnie powrócił z rosyjskiego Surgutu, jest prawdziwym globtroperem. Poza występami na Syberii, grał już we Włoszech i Turcji. W wieku juniorskim wielokrotnie wyjeżdżał trenować "plażówkę" na Kubę i Florydę.

Zapytany, czy widzi szansę na powrót do osłabionej kontuzją Dawida Murka Częstochowy, twierdził, że jest to możliwe, ale teoretycznie. - Bardzo dobrze wspominam grę w Częstochowie. Rozmawiałem nie tak dawno z prezesem klubu Konradem Pakoszem. Rozmowa była bardzo miła i sympatyczna. Relacje między mną a klubem na pewno nie stoją na przeszkodzie. Nie ukrywam, że poza stroną sportową jest dla mnie ważna również część finansowa – mówił Bartman.


Jeśli Zbyszek rzeczywiście będzie grał w podstawowym składzie to myślę, że kierunek, który obrał jest dobry

W życiu znam się na dwóch rzeczach, na pokerze i na ludziach, dlatego nie przegrywam...

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 21 Napisanych postów 5684 Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 48576
Zespół Michała Kubiaka przegrywa na własnym terenie mecz 13 kolejki Serie A2.
Pallavolo Padova – Canadiens Mantova 2:3 (25:22, 23:25, 21:25, 25:23, 9:15)

źródło: volley24.pl
-------------------------------------------------------------------

Na parkiecie włoskiej Serie A zadebiutował dzisiaj polski przyjmujący, Zbigniew Bartman, reprezentujący od tygodnia barwy Prisma Taranto. Drużyna Polaka przegrała jednak w dzisiejszym spotkaniu 0:3 z Bre Banca Lannutti Cuneo.
Prisma Taranto - Bre Banca Lannutti Cuneo 0:3 (22:25, 20:25, 14:25)

źródło: volley24.pl

------------------------------------------------------------------

Zespół Joanny Kaczor RebecchiLupa Piacenza przegrał na wyjeździe z Cgf Recycle Florens Castellana Grotte (25:22, 25:21, 25:15).Polka zdobyła dla swojego zespołu 9ptk .

Zmieniony przez - BC_ w dniu 2009-12-14 11:18:07
...
Napisał(a)
Specjalista
Szacuny 71 Napisanych postów 34677 Wiek 34 lat Na forum 20 lat Przeczytanych tematów 434599
Nie wiedzie się Zbigniewowi Bartmanowi we włoskiej Serie A. Po zeszłotygodniowej przegranej z Bre Banca Lannutti Cuneo 3:0 zespół polskiego przyjmującego doznał kolejnej dotkliwej porażki. Tym razem drużyną, która nie dała najmniejszych szans ekipie Prisma Taranto była Copra Piacenza.

Spotkanie szesnastej kolejki rozgrywek o tytuł Mistrza Włoch pomiędzy Coprą, a Taranto od początku miało zdecydowanego faworyta. Drużyna z takimi gwiazdami jak Hristo Zlatanov oraz Leonel Marshall nie dała najmniejszych szans ekipie Bartmana pokonując ją w niespełna godzinę i dwadzieścia minut.

Polak na parkiecie spędził całe spotkanie. Zdobył siedem "oczek" w ataku oraz jeden punkt z zagrywki. Miał blisko 47% przyjęcie oraz wykonał siedemnaście zbić.


No na razie ten wyjazd Zbyszka do Włoch nie jest usłany różami, oby się to w nowym roku zmieniło

W życiu znam się na dwóch rzeczach, na pokerze i na ludziach, dlatego nie przegrywam...

...
Napisał(a)
Specjalista
Szacuny 71 Napisanych postów 34677 Wiek 34 lat Na forum 20 lat Przeczytanych tematów 434599
To mógł być uraz zagrażający dalszej karierze jednego z najbardziej znanych polskich siatkarzy. Na szczęście reprezentacyjny przyjmujący i wieloletni kapitan kadry Sebastian Świderski lada dzień znowu wyjdzie na parkiet, na razie wrócił na ławkę rezerwowych.

W lipcu 2009 r. zerwał ścięgno Achillesa i lekarze stwierdzili, że czeka go półroczna rehabilitacja. - Wszystko przebiegło zgodnie z planem, pod koniec stycznia minie 6 miesięcy i właśnie wtedy powinienem wrócić do gry. Nie mogę się już tego doczekać - przyznaje siatkarz włoskiego klubu Lube Banca Macerata.

Trenuje coraz mocniej na boisku, zaczyna też skakać, w czasie zajęć kilka razy może nawet zaatakować piłkę na siatce. Dochodzi do formy po okresie wzmożonej rehabilitacji, której głównym elementem były zajęcia na basenie. I to stanowiło pewien problem dla polskiego przyjmującego...

- Bo nie znoszę wody, a musiałem spędzać w niej długie godziny, cztery razy w tygodniu - tłumaczy Sebastian Świderski. - Najpierw zanurzony prawie po szyję, w kolejnym etapie woda sięgała mi do pasa, a dopiero pod koniec terapii przykrywała tylko stopy. Wtedy było najlepiej - śmieje się siatkarz Maceraty.

Niedawno w klubie zasugerowano mu, żeby na początek spróbował sił jako libero, ale nasz gracz wolał nie ryzykować. - Pewnie, że mniej się skacze, ale miałem obawy przed gwałtownymi zmianami kierunku w czasie gry. Najpierw chcę poczuć, że jestem w stanie wytrzymać cały mocny trening z grupą. Potem wrócę od razu na swoją pozycję - zapowiada.

Ale uraz prędko mu z głowy nie wyjdzie. - Ten Achilles nie da mi już o sobie zapomnieć - uważa Świderski. - Pozostanie ślad w psychice i na pewno będę odczuwał różne dolegliwości z nim związane. Ostatnio zauważyłem, że ścięgno odezwało się podczas lotu samolotem, reaguje też na zmiany pogodowe, trochę mi wtedy sztywnieje noga, ale to są drobiazgi. Najważniejsze, że będę mógł normalnie grać - cieszy się "Świder".

Nasz zawodnik w środowym meczu Ligi Mistrzów z Lube Banca z Noliko Maaseik po raz pierwszy od pięciu miesięcy zasiadł na ławce rezerwowych.


No i obyśmy jego powrót na boisko zobaczyli jak najszybciej i by nic mu nie przeszkadzało w dojściu do formy

W życiu znam się na dwóch rzeczach, na pokerze i na ludziach, dlatego nie przegrywam...

Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

czy mam szanse zrobić salto??

Następny temat

rower do 3000

electro
Polecane artykuły