Szacuny
0
Napisanych postów
213
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
1335
jakieś 2 tyg temu skakałem z pomostu ok 2 -2,5m do wody. robiłem to źle- lądowałem na plecach. po kilku dniach ból w plecach minął i nie odczuwam już go, jedynie przy intensywnym treningu czy pracy fizycznej. Co może być bezpośrednią przyczyna? (nie chodzi mi o odpowiedź "skakanie z 2m do wody") i co zrobić żeby ból nie przeszkadzał w treningach? byłoby miło gdyby odpowiedział jakiś specjalita (Mawashi) albo osoba o podobnym doświadczeniu z góry dzięki pzdr.
Szacuny
294
Napisanych postów
17217
Wiek
47 lat
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
86319
konkretnie, lokalizacja bólu
rodzaj (ciągły, ustępujący przy leżeniu, nasilający się przy siedzeniu, staniu, aktywności, etc)
bolące miejsce można wyczuć i zlokalizować (przez ucisk)
bólu nie można zlokalizować konkretnie, ból się przemieszcza
więcej informacji - może to być również pęknięcie żebra jak i skurcz szokowy mięśni międzyżebrowych, ucisk na nerw, etc.
"Lepiej być kanciastym czymś, niż okrągłym niczym"
Szacuny
0
Napisanych postów
213
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
1335
rodzaj: hmm boli jak się nachylam podnoszę coś ruszam lewą ręką itp. ale boli tylko po wzmożonej aktywności fizycznej. nie mogę zlokalizować bólu konkretnie ale boli w okolicy mięśnia najszerszego grzbietu. pęknięte żebro to chyba nie jest bo podejrzewam że by bolało dużo bardziej ale nie wiem nigdy nie miałem nic złamanego. a co można by na to poradzić? rozciąganie ćwiczenia coś innego? czy zignorować to po prostu?
Szacuny
294
Napisanych postów
17217
Wiek
47 lat
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
86319
Czujesz między żebrami, gdzieś z boku jak by na krawędzi najszerszego grzbietu? Ni to pod łopatką, ni z boku, takie ogólnie przeszkadzające i upierdliwe gdzieś od łopatki do boku?
"Lepiej być kanciastym czymś, niż okrągłym niczym"
Szacuny
0
Napisanych postów
213
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
1335
nie między żebrami nie. raczej po lewej strone najszerszego grzbietu na krawędzi. normalnie nie boli ale jak troche postałem na rękach podniosłem ok 40 kg pare razy i miałem coś podnieść potem to bolało ładnie. jest to troche uciążliwe szczególnie przy treningu. ;/ a peknięte żebro nie bolałoby cały czas niezależnie od wysiłku?
Szacuny
294
Napisanych postów
17217
Wiek
47 lat
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
86319
Raczej ucisk na nerw lub stan zapalny po urazie. Żebro by bolało przy każdym wdechu.
Można miejscowo stosować maści przeciwzapalne, rozciąganie łopatek (wyciąganie ramienia po chwycie i odwiedzeniu zablokowanego ramienia), silny masaż lewej stopy między małym palcem a czwartym, między kośćmi. Naciśnij tam mocno okrągłym twardym przedmiotem (najlepiej drewnianym, zaokrąglonym na końcu o średnicy ok 5-7 mm).
Jak występuje tam silny ból, to znaczy że jest stan zapalny w obrębie lewego ramienia.
Jak byś był z Wawy to bym Ci pomógł.
"Lepiej być kanciastym czymś, niż okrągłym niczym"
Szacuny
0
Napisanych postów
213
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
1335
pewnie raczej ten ucisk na nerw bo naciskam i nie odczuwam silnego bólu zastosuję maść przeciwzapalną którą przepisał mi ortopeda (pięty achillesa) wtedy pomogła teraz też powinna. nie no z Wawy niestety nie jestem xP dzięki za pomoc :) pzdr.