PrzeGibon : to chyba takie fatum ;] najodpowiedniej pewnie bedzie przestac cwiczyc na jakis czas i smarowac czyms klate, jak nie masz hajsu na "normalnych" lekarzy to chyba pozostaje wierzyc, ze czas uleczy rany, nie zapominaj jednak o scretchingu, mozesz spokojnie plywac itd... jakis strasznych spadkow masy, czy sily - dodatkowo jeszcze przy cyklu SAA - nie powinno byc, chyba ze poczekasz, az sie unormuje i dopiero wtedy ruszysz
mi dzisiaj udalo sie trafic do chirurga z kasy chorych co mnie jednak kosztowalo pobudka o 5;30 staniem w kolejce od 6;30 (rejestracja czynna od 7) i godzinka kimania na korytarzu czekajac na wizyte, lekarz przeswietlil mnie oczami przez koszulke, a zadne usg nie bylo mu potrzebne i stwierdzil, ze jest cos z przyczepem miesni w srodku
klaty, zalecil miesieczna absencje od cwiczen obciazajacych klatke i wypisal recepte na fastum, troche nie chce mi sie wierzyc w jego kompetencje i podejscie do pacjenta no ale coz... jednak rozmawialem dzisiaj z ojcem i powiedzial, ze ma kontakt do lekarza. ktory zajmuje sie siatkarzami z AZS'u, wiec nawet po tej wizycie, ale z nadzieja nastepnej i normalnej bede mogl spac spokojnie ;]
Zmieniony przez - Jac0 w dniu 2009-08-01 02:30:31