Od kilku lat choruję na reumatoidalne zapalenie stawów. Koszmar. Nie dość, że nie wiadomo skąd się ta choroba wzięła, to jeszcze ogranicza ona moją aktywność fizyczną. Wszystko boli, wszystkie "gnaty", leki, które biorę powodują zwolnienie przemiany materii, więc kilogramów przybywa, a ćwiczyć nie ma siły. Rehabilitacja to farsa, a każdy lekarz odsyła do "zdrowego rozsądku". Wychodzi na to, że tylko wodę mogę pić, bo nie ma kalorii. Gdzie szukać jakiegoś zestawu ćwiczeń, żeby móc schudnąć i nie zaszkodzić sobie, bo każde przeciążenie stawów powoduje opuchliznę i ból, i leżenie w łóżku. Może ktoś z Was ma podobny problem i umiał sobie poradzić. No przecież jak tak dalej pójdzie, to zabraknie dla mnie rozmiarów!

Krzysztof Piekarz