Otóż sytuacja wygląda tak, że gram w siatkówkę. Mieszkam w 5-tysięcznym "mieście". Nie wiem, czy mam szanse na dobry rozwój w kierunku siatkówki. Z chłopakami założyliśmy sobie klub i choć może to się wydawać dziwne tylko jedna drużyna na Mazowszu może się z nami równać. Ale czy są szanse na rozwój w tak małej miejscowości, proszę o opinie :)
Stalin też mówił o Europie bez granic!
Krzysztof Piekarz
