I to nir dlatego że nogi mnie bolą lecz dlatego że po 1 okrążeniu już jestem zsapany i cieszko mi się oddycha ( niemam astmy ani nic takiego) jestem zdrowy - kiedy byłm mały miałem zabieg na serce tzn. miałem jakąś tam zastawkę otwartą czy cos takiego i to siue nazywało zespół koila czy doila czy jakos tak . Wracając do tematu barzdo szybko się mecze i tylko przez to mam słabe czasy w biegach itd. znacie jakieś sposoby na poprawienie wydolności płóc ? jakieś ćiczenia czy coś czy poprostu musze biegać biegać i tym włąśnie poprawiać wydolność płuc ? z gory dziki za wwzystkie odp.
pozdrawiam
Krzysztof Piekarz
