Treści publikowane w tym dziale mają charakter informacyjny i stanowią wymianę doświadczeń użytkowników. Nie zastępują konsultacji lekarskiej, diagnozy ani indywidualnej porady medycznej.
W przypadku problemów zdrowotnych, podejrzenia choroby lub stosowania leków skonsultuj się z lekarzem lub wykwalifikowanym specjalistą.
Szacuny
7
Napisanych postów
250
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
1317
No wpadłam, wpadłam.
Zac70 - niestety, zużywanie chrząstki prowadzi w prostej linii do endoprotezy stawu kolanowego. Oczywiście, żeby "załapać się" na takie cudo trzeba spełniać szereg warunków. M.in. kolano/a muszą sprawiać Tobie na tyle bólu i są na tyle upierdliwe że nie możesz funkcjonować. A skoro pomykasz na snowboardzie (tak zrozumiałam Twojego posta w innym temacie) to chyba nie jest tak źle. Co innego, że masz stwierdzoną chondro IV stopnia a mówisz że nie jest tak źle. Bo wg moich doświadczeń i wiedzy - IV stopień to już są odkryte kości i jest to jeden z podstawowych warunków na endoprotezoplastykę. Sugeruję takie możliwości jako że ja mam II-III stopień wtajemniczenia.
1. Albo Twoja albo moja diagnoza jest błędna. Tzn Twoje za dużo albo moje za mało. Uzasadnienie - wielu z moich znajomych pow III naprawdę wyzywa na swoje kolana i nikt nie mówi o snowboardzie czy "nie jest tak źle"
2. Jesteś bardzo odporny na ból. A my to dupy piszczące (to też dopuszczam ;p)
A na poważnie - pod koniec tamtego rozległego na 300 stron tematu bike99 pisała że jej kolega miał rekonstrukcję/implant łękotki i zeznał że bez sensu.
Co do nakłuwania chrząstki żeby się zalała - to jak widzę rozumiesz że to nie jest trwałe. Ortopedzi nie dają też gwarancji na poprawę jakości życia tzn ból i dyskomfort nadal może występować.
Osobiście nie wiem czy w tej chwili, z tą wiedzą o chondro zdecydowałabym się na taki zabieg. Kacha111 miała również zastrzyki dostawowe, ale one również cudów nie zdziałały. Ale to moja osobista decyzja, nie zalecenie dla Ciebie. Jest jeszcze leczenie (przeszczepy) chondrocytów. Hodowlanych lub pobieranych od kogoś z zewnątrz. Jedno jest pewne - jeśli chodzi o chondro nie ma jasnego algorytmu postępowania.
I chciałam Ci podziękować za podzielenie się swoim schorzeniem - tzn że po paru latach bez stabilnych kolan można się dorobić chondro, pozbyć się łękotek i co tylko.
P.S. Czy ktoś wie, kto nam zrobił psikusa zamykając bez tłumaczenia nasze ukochane dziecko kolanowe? ;)
Zmieniony przez - Fonsito w dniu 2009-03-12 11:16:44
Szacuny
180
Napisanych postów
1239
Wiek
43 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
3510
Witam jezeli chodzi o ACl to jezeli nie uprawiasz sportu to mozna funkcjonowac , jezeli natomiast trenujesz to nieunikniona jest rekonstrukcja, nawet najlepsza stabilizacja i cwiczenia pomoga tylko czasowo. Acl to struktura ktora jest szczegolnie narazona przy wszystkich skokach skretach i gwaltownych ruchach. Jezeli mam polecic lekarza to Slask : Sport Klinika Żory, "Galen" Krzysztof Ficek ; lub Carolina medical center W-wa
Szacuny
15
Napisanych postów
658
Wiek
54 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
3576
Fonsito, no własnie, to chyba jakaś pomyłka . Przecież zawsze jak coś zamykali to coś chociaz napisali, ze tak czy siak, a teraz? Piotr bez ACL możne żyć, bez płuca, śledziony, wyrostka czy wręcz całej nogi też, ale co to za życie?
Szacuny
2
Napisanych postów
251
Wiek
33 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
1731
Jestem :) Kurcze, nie wiem dlaczego zamknęli tamten temat... Może za dużo już jest tam informacji xD
Nazwa trochę myląca ale są dobre strony tego. 1. Ludzie nauczą się bardziej szukać informacji bo jak zobaczą tytuł tematu to albo stwierdzą że to nie to, a osoby które bardzo chcą znaleźć coś to myślę że sie zmuszą i wejdą na ten temat :) 2. Może nie będzie już pytań typu "czy Was też coś boli" :P :P
Szacuny
15
Napisanych postów
658
Wiek
54 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
3576
Kacha, ale poza informacjami ten watek przekształcił się w coś na kształt grupy wsparcia, ludzie się znali i zawsze miło usłyszeć od kogoś w podobnej sytuacji choćby "trzymaj się", no bo "normalni" nie rozumieją jak bywa trudno. Przecież możemy sobie założyc nowy watek pod tym samym tytułem! Zaraz to uczynię, a co tam!!!
Szacuny
3
Napisanych postów
63
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
1549
Mam dosyć długą praktykę z rozwalonym ACL. Nie wyobrażam sobie jak niektórzy mogą bez niego funkcjonować. Niestabilność kolana powoduje jego zniszczenie, więc trzeba robić!