Szacuny
1
Napisanych postów
589
Wiek
40 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
10777
Kiedyś przyjechaliśmy z kumplem do lasy pościgać się na trasach do FR.Zaproponowałem mu, żeby mnie pogonił .Wszystko szło nieżle:hopki, uskoczki, ładne wejścia w wiraże. Na końcu trasy była wielka hopa z dziurą.Właśnie miałem na nią najeżdżać gdy nagle spadł mi łańcuch na niższy bieg (z przodu).Myślałem że dolece do lądowiska, ale wziąłem złą poprawkę i zahaczyłem przednim kołem w lądowisko. Wysztrzeliło mnie jak z rakiety. Kumpel w czasie lotu to zobaczył to ze strachu heble wciśnął w locie i też walnął w lądowiska tylko że jemu to nic się niestało, bo jago MONSTER wszystko łyknął.No a ja leżałem kika metrów w krzakach i próbowałem oddech złapać przez parę minut.
Szacuny
0
Napisanych postów
8
Wiek
34 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
216
nie ciekawie to wyglada... troche stary post ale tez sie 'pochwale' swoim upadkiem xD przy 50km/h wjechalem w pien xD najpierw przelecialem przez kierownice i ze 3m przejechalem sie po asfalcie a pozniej goral przywalil miwplecy xD