Witam:)
Ja pod koniec marca niefortunnie stanęłam i zerwałam torebkę stawową,wiązadła,miałam odstrzał kości skokowej i przesuniętą kość piszczelową bądź strzałkową-dokładnie teraz nie pamiętam.Bylam u chirurga i stwierdził,ze mam jedynie kostkę skręconą i kazał mi obkładać opuchniecie altacetem-więc przestałam się martwić. Po 2 tygodniach opuchlizna nie zeszła,więc poszłam ponownie,tym razem do innego chirurga,On mnie wyśmiał,że panikuje i stwierdził,że noga nie będzie w pełni sprawna.Po upływie miesiąca poszłam do trzeciego chirurga w innej miejscowości i Ten stwierdził od razu w/w urazy.Zdziwił się bardzo,że nikt tego nie zauważył,ale niestety na gips było za późno.Skierował mnie na rehabilitację(magnetronic i podczerwień) i do tego dostałam jeszcze kilka zastrzyków w kostkę.Pomogło!!! Ale z nogą męczyłam się do połowy lipca i to tylko przez przeoczenie wykwalifikowanej kadry hirurgicznej!Kostka ma nieco zmieniony wygląd,przez to przesunięcie kostki,nie jest barzo widoczne,ale zawsze.Na obcasach mogę chodzić(Dzięki Bogu),ale nie na bardzo wysokich.
Przy torebce stawowej nie powinnaś mieć problemu,ale kolega nosił gips gdy ją zerwał.Zyczę powrotu do zdrowia i przedewszystkim nie przemęczaj nogi.
Pozdrawiam cieplutko...
Ja pod koniec marca niefortunnie stanęłam i zerwałam torebkę stawową,wiązadła,miałam odstrzał kości skokowej i przesuniętą kość piszczelową bądź strzałkową-dokładnie teraz nie pamiętam.Bylam u chirurga i stwierdził,ze mam jedynie kostkę skręconą i kazał mi obkładać opuchniecie altacetem-więc przestałam się martwić. Po 2 tygodniach opuchlizna nie zeszła,więc poszłam ponownie,tym razem do innego chirurga,On mnie wyśmiał,że panikuje i stwierdził,że noga nie będzie w pełni sprawna.Po upływie miesiąca poszłam do trzeciego chirurga w innej miejscowości i Ten stwierdził od razu w/w urazy.Zdziwił się bardzo,że nikt tego nie zauważył,ale niestety na gips było za późno.Skierował mnie na rehabilitację(magnetronic i podczerwień) i do tego dostałam jeszcze kilka zastrzyków w kostkę.Pomogło!!! Ale z nogą męczyłam się do połowy lipca i to tylko przez przeoczenie wykwalifikowanej kadry hirurgicznej!Kostka ma nieco zmieniony wygląd,przez to przesunięcie kostki,nie jest barzo widoczne,ale zawsze.Na obcasach mogę chodzić(Dzięki Bogu),ale nie na bardzo wysokich.
Przy torebce stawowej nie powinnaś mieć problemu,ale kolega nosił gips gdy ją zerwał.Zyczę powrotu do zdrowia i przedewszystkim nie przemęczaj nogi.
Pozdrawiam cieplutko...