Witam. W czasie zimowym niestety nie mam czasu na rower, wiec ten spokojnie sobie czeka wiszac na scianie. Jednak mam pewne watpliwosci co do lancucha: po ostatniej jezdzie w tym sezonie zdjalem go w celu dokladnego umycia i jakos tak nie bylo go kiedy zalozyc, a pozniej juz zapomnialem o sprawie. Do tej pory trzymam go zapakowanego w pudelko. I tu pojawia sie pytanie, czy lancuch moze spoczywac nienasmarowany przez te kolejne kilka miesiecy? Obawiam sie, zeby korozja nie zrobila mu krzywdy, albo nie bylo jakis problemow z zalozeniem na naped w przyszlym sezonie
.
Pozdrawiam.
.
Pozdrawiam.
Krzysztof Piekarz