Szacuny
2
Napisanych postów
486
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
4630
Finał marzeń, aż do momentu, kiedy marokańczykowi odbiło. Po kiego ch... kopał w głowę Bonjaskiego??? Bez znaczenia, czy Remy trochę ściemniał-dostać takiego stompa w finale, po 2 walkach nie jest ciekawą rzeczą. Hari nie umie się kontrolować, a tacy goście niestety przegrywają wiele walk przez głupotę. Szkoda, bo to właśnie jemu kibicowałem w finale.
Szacuny
11184
Napisanych postów
52123
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
bardzo fajny turniej, Hari-Aerts; bardzo dobrze, ile do cholery lat można wygrywać Nie zgadzam się z opiniami że w fatalnym stylu przegrał. Tak by było, gdyby nie wyszedł z opresji po pierwszej akcji - a było blisko. Potem sprawił nieco problemów arabusowi - i to było wszystko na co go stać albo i więcej, więc brawo dla dziadka
LeBanner - jak wyżej.
Mam nadzieję że 'legendy' po kolejnym w******lu coraz lepiej zaczajają że pora wziąć się za życie rodzinne
nie chwaląc się przewidziałem dokładnie w innym wątku w jakim stylu Australijczyk przegra z Melvinem, mimo przewagi warunków