Szacuny
1
Napisanych postów
119
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
8109
A no wybitny to on nie jest, może ze względu na warunki fizyczne(takie jak Melvin-174cm). Rekord też nie budzi respektu-10/6/0, ale większość jego wygranych walk kończyła się przez KO w pierwszej rundzie! Pozatym, gdyby Hari się choćby krzywo popatrzył popadłby w duuże kłopoty. Raz to że out z federacji, 2 wpjerdol, 3- kosa z yakuzą . Co do samej walki, już wiem czego nie lubie Remka. Za te jego bidne ślepka, jak u kota ze szreka. To jak Bob Capp go napadł, to znowu jak Choi go udeżył gdy ten leżał... Brzydki to był finał. Gorszy niż te z udziałem Schilta.
Zmieniony przez - gangstaaa w dniu 2008-12-06 20:14:15
Szacuny
9
Napisanych postów
2988
Wiek
47 lat
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
27831
pieprzenie, ze Remy udawal jest nie na miejscu. Stompa dostal konkretnego, wg. mnie bardzo niebezpiecznego (czego poczatkowo nie bylem pewien, ale utwierdzily mnie dokladne powtorki). Hari jest co najmniej niepowazny, a mowiac mniej oglednie zachowal sie jak skonczony kretyn. Oczywiscie pozostaje niedosyt, ale uwazam, ze Flying Gentelman zasluzyl na tytul. Poza tym gdyby Hari nie zrobil tego, co zrobil to i tak mialby duze szanse na przegrana. Stoczyl dosc ciezka walke polfinalowa i na pewno byl w mniej korzystnym stanie fizycznym niz Remek.
Szacuny
117
Napisanych postów
1981
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
36561
Moim zdaniem Hari był lepszy, mimo iż leżał w pierwszej rundzie na deskach. W drugiej postąpił idiotycznie, za bardzo się wkręcił i schrzanił wszystko.
Stomp dla mnie nie wyglądał groźnie. Był zadany z takiej pozycji i taką częścią stopy, że wiele krzywdy wyrządzić nie mógł - tak myślę.
Według mnie Remy symulował, chociaż pewności nie mam. Zawiodłem się zarówno na Harim, jak i na nim.
To był finał dwóch zawodników. Szkoda tylko, że chociaż miażdżyli swoich wcześniejszych przeciwników, jakoś nie pokazali klasy walcząc ze sobą.
A walka była na początku bardzo ładna.
Szacuny
5
Napisanych postów
1719
Wiek
35 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
8752
Ten stomp nie mógł by groźny bo zauważcie że nie nadepnął mu na twarz ani w tył głowy tylko w bok a jego głowa po tym nawet nie dotknęła maty nie mówiąc o tym żeby się odbiła, silva i rua robili po 5,6 stompów na twarz i ich przeciwnicy szybciej się podnosili od Remyego. Zawiodłem się na nim jeżeli jest taki silny to mógł to pokazać i walczyć dalej po żóltej kartce dla hari`ego miał dużą przewage punktową. Teraz będzie się mówić dalej że jest słaby a te 3 mistrzostwa mu się nie należały gdyby wygrał z Harim w walce pzyznałbym że jest dobry. A Hari pokazał że jest jeszcze szczeniakiem i musi dorosnąć do mistrzostwa.
Remy Bonjasky 3 krotny mistrz K1:
-2 razy wygrał gdy K1 miało najcięższy okres i nie było dobrych zawodników
-raz wygrał przez dyskwalifikacje przeciwnika.