Za Mlkv i QUEBLO.Da się obronić przed nożem,tyle że gdyby przeanalizować te obrony,to na 100% zagrożeń nożem,promilowe są te skuteczne,bez strat własnych obrony.Poza tym można się obronić przed nożem,mając o tym pojęcie-przy demontracji narzędzia(wyciąga ktoś kosę i straszy,
bo jak nie dasz mi komórki/portfela,to ci...) i szantażem nożem(przyłożenie noża do szyi,brzucha,itd. i tekst podobny jak wyżej)-ale to jest obrona w sytuacji statycznej!!!,PRZED DŹGNIĘCIAMI I CIĘCIAMI NOŻEM NIE MA PRAKTYCZNIE ŻADNEJ SZANSY OBRONY,!!!!! BO ATAKUJĄCY NIE ROBI POJEDYŃCZEGO DŹGNIĘCIA,CZY CIĘCIA TYLKO CAŁY CZAS ATAKUJE DOPÓKI GOŚC NIE ZJEDZIE NA ZIEMIĘ!!! co zresztą wiele razy było opisywane tu na forum ,włącznie z udostępnionymi filmikami.Jeśli kogoś nie przekonują filmiki,doświadczenia innych i dalej sądzi,że przed atakiem nożem bez użycia innego narzędzia można się obronić,to zapraszam do jakiejkolwiek sekcji Filipińskich Sztuk Walki(Kali,Estokada,Ekskrima,itd.) i poproszenie instruktora,żeby go zaatakował nożem(atrapą) i próbą obrony

Skoro nie wierzy się innym,trzeba się przekonać na sobie.