Mysle, ze doping jest tak dostepny, ze mamy mnostwo niesamowicie zbudowanych sprinterow, modeli etc. To jest widoczne w TV czy na ulicy, na codzien. Nie sprzeda sie juz pokazu swietnie zbudowanych facetow (kazdy juz ich widzial wielokrotnie) jak to mialo miejsce w latach 60-70, gdy dla szerokiej publicznosci byla to nowosc tak jak Bruce Lee i jego wschodnie sztuki walki. Kulturystyce pozostalo freak show z ledwo poruszajacymi sie mutantami dla waskiego grona fixatow, dla ktorych grubosc reki musi byc mozliwie rowna jej dlugosci (stad taki wysyp kulturystow konusow w ostatnich latach, ludzie coraz wyzsi, kulturysci wrecz przeciwnie, chodzi o szokujace proporcje ciala). Ladnie zbudowany facet prezacy sie do aparatu juz sie poprostu nie sprzeda, to jest juz zaden produkt rynkowy.
Waracajac do tematu - Arnold, w woich czasach wielkie chlopisko o jeszcze ludzkich proporcjach. Szczyt popularnosci kulturystyki, po nim juz tylko rownia pochyla, do marginalizacji i zapomnienia.
Waracajac do tematu - Arnold, w woich czasach wielkie chlopisko o jeszcze ludzkich proporcjach. Szczyt popularnosci kulturystyki, po nim juz tylko rownia pochyla, do marginalizacji i zapomnienia.
In the warriors code
There's no surrender
[http://www.mypersonality.info/seba5000/]