Szacuny
0
Napisanych postów
18
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
367
Witam.Piszę w sprawie mojego ziomka,który ma 27 lat i całą mlodość trenował kick-boxing,ale z powodu kontuzji przerwał i zaczął trenować boks rówież w anglii.posiada papiery trenerskie i potrafi doskonale przekazać wiedze,dlatego namawiamy go z kumplami zeby spróbował otworzyć szkólke bokserską w łodzi(bo tam mieszkamy od 2 lat),ale on się czai ponieważ twierdzi,że nie jest weteranem boksu i że liczy się między innymi prestiż itp.
Szacuny
12
Napisanych postów
1884
Wiek
54 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
21511
Tak się dziwnie składa, że nikt nie rodzi się od razu starym trenerem z renomą. Jeśli kolega nie był wybitnym zawodnikiem, to też nie jest to przeszkodą w otwarciu szkółki. Sam jestem żywym przykładem tego, że całkowicie niewybitny zawodnik coś tam potrafi ludzi nauczyć (a przykładów takich jest do licha i trochę). Może się akurat okazać, że Twój kumpel ma dryg do uczenia i wychowa mistrzów, a nawet jak nie mistrzów, to przynajmniej ludzie będą trochę czasu u niego spędzali, a nie na ławce z piwem albo przed telewizorem.
Szacuny
0
Napisanych postów
42
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
554
Gizmo dobrze prawi. Analogicznie jest pilka kopana (no moze nie dokonca, ale podobnie), trener nie musial/musi byc zawodnikiem klasy powiedzmy Figo, zeby prowadzic druzyne.
Szacuny
17
Napisanych postów
1670
Wiek
39 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
33140
Jeśli ZIOMEK ma możliwości, i chęci to jak najbardziej tutaj każdy poprze to, żeby otworzył szkółkę, chętni się zawsze znajdą i on sam się nauczy czegoś, chodzi mi o podejście do ludzi.. życzę mu powodzenia i niech pokaże kilku małolatom jak to się robi!