Witam.. mam problem z biodrami juz od dłuższego czasu
a mianowicie: gdy np stoje sobie swobodnie w leciutkim rozkroku i tak wypycham biodra w lewa strone to prawe mocno czuje i mnie boli.. rozciągać może nie rozciągam się codziennie z wielkim naciskiem, ale staram się zawsze na w-fie cos porozciągac, przynajmniej chwilke (mam codziennie) no i na treningach KM (2xtyg) .. po rozciągnieciu juz spokojnie wale high-kicki, ale gdy jestem w szkole z rano czyli nierozciągniety i chce tak kopnąc middle-kicka to po wykonaniu tego strasznie biodro mnie boli
Pewnie rady będą, żeby się rozciągać, ale ja juz to wykonuje od kilku miesiecy i dalej nic ;/ a jak sie kogos spytam, zeby tak ustał jak ja i biodro wypchał to go nie boli nic mimo, że ogólnie jest gorzej rozciągnięty.. nie mam problemu np. ustac i włożyc głowe między kolana, albo wymachiwac przy drabince noga w przód, ale jak w bok mam machac to ledwo co daje rade równolegle z podłogą noge dać (a w przód potrafiłbym spokojnie dotknac kolanem do głowy) ... tyle samo poswiecam czasu przy rozciaganiu na biodra jak i na dwugłowe(?) i prostowniki(?)..
Chaotycznie to napisałem, ale wróciłem juz zmeczony i wkurzony z treningu, że te biodra mi nie idą i postanowiłem odrazu napisac.. wiec jakie rady? co robić?
a mianowicie: gdy np stoje sobie swobodnie w leciutkim rozkroku i tak wypycham biodra w lewa strone to prawe mocno czuje i mnie boli.. rozciągać może nie rozciągam się codziennie z wielkim naciskiem, ale staram się zawsze na w-fie cos porozciągac, przynajmniej chwilke (mam codziennie) no i na treningach KM (2xtyg) .. po rozciągnieciu juz spokojnie wale high-kicki, ale gdy jestem w szkole z rano czyli nierozciągniety i chce tak kopnąc middle-kicka to po wykonaniu tego strasznie biodro mnie boli
Pewnie rady będą, żeby się rozciągać, ale ja juz to wykonuje od kilku miesiecy i dalej nic ;/ a jak sie kogos spytam, zeby tak ustał jak ja i biodro wypchał to go nie boli nic mimo, że ogólnie jest gorzej rozciągnięty.. nie mam problemu np. ustac i włożyc głowe między kolana, albo wymachiwac przy drabince noga w przód, ale jak w bok mam machac to ledwo co daje rade równolegle z podłogą noge dać (a w przód potrafiłbym spokojnie dotknac kolanem do głowy) ... tyle samo poswiecam czasu przy rozciaganiu na biodra jak i na dwugłowe(?) i prostowniki(?)..
Chaotycznie to napisałem, ale wróciłem juz zmeczony i wkurzony z treningu, że te biodra mi nie idą i postanowiłem odrazu napisac.. wiec jakie rady? co robić?
Krzysztof Piekarz
od statycznych najpierw..? hmm.. spróbuje, ale czy to cos da? bo i tak i tak sie rozciagam juz jakis czas, a biodra nadal bolą..