Szacuny
11
Napisanych postów
17173
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
110136
przyznaj sie ze to od wbijania tych szpilek miales przerwe co?zakazenie krwi jak sie patrzy hehe.pozdro jest dobrze fajnie ze wrociles ja cie pamietam ty mnie nie bo zabanowali mi juz chyba 5 czy 6 konto z kolei,btw.te dziary to ci kumpel w szpitalu robil jak spales?
Szacuny
25
Napisanych postów
2687
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
52673
Poprzednie fotki oczywiście pamiętam.
Tak z ciekawości - jak twoje ciało ( głównie wątroba, trzustka, dwunastnica etc ) znosi takie, coby nie powiedzieć, ciężkie przeskoki masowe - 33kg w kilka miech?
"Real niggers do what they wanna do, bitch niggers do what they can do"
Szacuny
4
Napisanych postów
797
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
20067
mlkv ogolnie to jest dobrze... No moze poza tym ze mecze sie jak stary dziad przy takiej wadze. Za mała wydolnosc... (O poceniu sie nie wspominam ;) do tego teraz ta pogoda hyh masakra)
Szacuny
25
Napisanych postów
2687
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
52673
Zmeczenie to akurat normalka przy wrzucaniu szybko takiej masy. Mnie najbardziej w****iają bóle piszczeli przy dłuższych spacerach.
Pytałem bo nie każda wątroba jest w stanie w relatywnie krótkim czasie bez protestów przeżreć ilosci pożywienia + wsparcia konieczne dla takiego wrzutu. Tylko pogratulować zdrowia.
"Real niggers do what they wanna do, bitch niggers do what they can do"
Szacuny
13
Napisanych postów
1753
Wiek
39 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
20302
Dobrze panie, miesnia maja pamiec, bardzo motywujace fotki dla ludzi ktorzy sa na spadkach. Ten post powinien byc podwieszony.
To ile ten kamyk wazyl ze tak wychrupalo bark ??
Zmieniony przez - Life-tec w dniu 2007-07-22 04:48:45
Szacuny
4
Napisanych postów
797
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
20067
Bark poszedł przy wyciskaniu zza głowy( jakoś mi bardziej ta wersja wyciskania podchodziła... do czasu)
Do teraz czuje że coś z nim jest nie tak, ale zaciskam zęby i jade dalej. Wiem że to nie jest zbyt mądre i poważne ale coooz. Cos za cos...