Kawa blokuje spalanie glukozy przez mięśnie, więc podnosi poziom insuliny i 'upycha' ostro nadmiar węgli pod postacią tłuszczu w adypocytach. To intensywnie 'puchnięcie' adypocytów 'wywala' cellulit. Oczywiście myślę tu o kawie z ciastkami, a nie gorzkiej kawie przed aerobami
.
."Wszystko jedno gdzie się żyje,
Raz się chudnie, raz się tyje..." 