Ja mam ogromny problem z Shogunem, bo niby wygrał z Rampage'm, Rogerio, Aroną, Randlemanem i dwukrotnie z Overeemem...a ja wciąż mam dziwne wrażenie, że on jest niesprawdzony. Wiem, że bezpodstawnie, ale jakoś nie mogę się do niego przekonać - np. z Overeemem w drugiej walce właściwie przegrywał na całej linii aż do tego jednego ciosu. Właściwie tylko walka z Rogerio jakoś mnie przekonuje, ale...no nie wiem. Ja tez uważam, że Liddell by z nim raczej wygrał. Ba, sądzę nawet, że w rewanżu Sobral wcale nie musiałby z nim przegrać. To była świetna walka i myślę, że dziś potoczyłaby się podobnie. Chciałbym jeszcze raz zobaczyć go z Aroną oraz Rampage'm, także z Tito.
A co do osobowości to już w zupełności Mariana popieram - jedyny tam w CB, który rzeczywiście wypowiada się zupełnie na poziomie, bez wazeliny, ale z szacunkiem. No cóż, zobaczymy jak będzie. Jak dla mnie dywizja LHW potrzebuje wyjaśnień, kilku wstrząsów. Czekam na nie z wielką niecierpliwością!
A co do osobowości to już w zupełności Mariana popieram - jedyny tam w CB, który rzeczywiście wypowiada się zupełnie na poziomie, bez wazeliny, ale z szacunkiem. No cóż, zobaczymy jak będzie. Jak dla mnie dywizja LHW potrzebuje wyjaśnień, kilku wstrząsów. Czekam na nie z wielką niecierpliwością!
