Szacuny
0
Napisanych postów
456
Wiek
36 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
7429
dobry mecz Wisły, a w szczególnosci druga połowa spotkania.
Nancy wygrywa z Feyenordem 3:0, a to oznacza że wystarczy nam remis w Rotterdamie żeby awansowac do następnej rundy
Szacuny
13
Napisanych postów
16209
Wiek
39 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
131096
Dobra wróżba Data: 30.11.06 23:25, Autor: Paweł Palacz, Źródło: własne
Wisła Kraków rozniosła FC Basel i oto jest kolejny optymistyczny akcent tej piłkarskiej jesieni! A była ona w tym roku wyjątkowo przyjemna.
Wisła z Krakowa pokonała całkiem dobry, europejski zespół. Odniosła historyczne oraz pierwsze zwycięstwo w nowej formule rozgrywek o Puchar UEFA. Nie była to, jak się okazało łatwa sztuka. Dopiero siódmy mecz przyniósł nam radość i zadowolenie, na które czekaliśmy od dwóch lat. Potwierdziło się tu po raz kolejny sławne przysłowie – lepiej późno niż wcale.
W zespole z dawnej stolicy Polski wszystko zadziałało jak w szwajcarskim zegarku. Ciekawe czy nie jest to sprawa jakiś czarów, bo przecież wieczór andrzejkowy z tym się większości z nas kojarzy. Kiedy ostatnio wiślacy zagrali dobrze i skutecznie? Nie pamiętam... ale nie to jest najważniejsze. Lepiej zwrócić uwagę na grę naszych zawodników. Wyróżniał się oczywiście, bo to stało się już regułą, Jakub Błaszczykowski. Jego piękne rajdy i podania znacznie ubarwiły to spotkanie.
Gdyby Dragomir Okuka, starym zwyczajem, wróżył sobie z wosku, to pewnie wyszliby mu bliźniacy. Wspaniały to był pomysł, z wystawieniem tej pary braci Brożków w linii napadu. Rozumieli się doskonale. Pomińmy, że Piotr często szukał lewej nogi, a Paweł nie zawsze strzelał celnie. I tak swoje zrobił! Dwie bramki to jest coś. A bliźniacy niech już zawsze grają razem w ataku.
Janek Paulista udowodnił chyba wszystkim, że pochodzi z Brazylii, bo w końcu zdobył gola w istnie latynoskim stylu. Brawo dla niego!
Kilka niedociągnięć oczywiście w tym meczu mogliśmy zaobserwować, ale nie o to chodzi. Wisła jest blisko awansu z grupy. Trzeba cieszyć się z tego, co się ma, a nie narzekać. Za dużo już tej krytyki było. Polska piłka ostatnio nas zaskakuje. A to reprezentacja gra pięknie i skutecznie, a to w lidze bywają bardzo emocjonujące mecze i teraz Wisła zagrała, tak jak cała Polska chciała. I mi się zrymowało. Może to dobra wróżba na przyszłość, albo chociażby na mecz z Feyenoordem…