Szacuny
10
Napisanych postów
1634
Wiek
27 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
15601
HRhrhrhrh jakby sie kto pytal- Londyn to jedno wielkie skladowisko odpadow, co dwa kroki znajduje sie dzikie wysypisko smieci i choc wladze miasta robia wiele zeby temu przeciwdzialac i jeszcze wiecej zeby je usunac to niestety mieszkancy sa szybsi i na miejscu dopiero co sprzatnietego skladiwiska urzadzaja drugie- zazwyczaj jeszcze wieksze.
co do pojemnikow- fakt istnieja ale zdecydowanie nie ma ich wystarczajaco- nikt nie bedzie specjalnie zbaczal z drogi zeby wrzucic puszke do specjalniego kontenera
ogolnie wioska totalna, ludzie niewychowani- szkoda gadac... pozdrawiam z wysypiska
Szacuny
11179
Napisanych postów
52132
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
1. Podobnie, jak napisał Ironman- widać w lasach okolicznych trochę śmieci przy drogach, czasem się większe składowisko spotyka. Podejrzewam, że w całej Polsce tak jest. W samym Kutnie natomiast sytuacja się zauważalnie polepszyła. Na ulicach już nie ma tylu odpadów, co kiedyś (a czasem naprawdę raziły niektóre ulice i to w samym centrum). Także na terenach niezagospodarowanych nie widać jakichś składowisk, np. na łąkach między osiedlami (tę za moim blokiem chyba nawet wysprzątali niedawno, bo nie widzę śmieci, a było ich dużo; chyba, że to przez trawę nie widać;)). Bezrobotnych miasto zatrudnia do sprzątania, jest to widoczne, ale nie na taką skalę, jak np. w Żychlinie (dużo mniejszym od Kutna). Monopol na sprzątanie w moim mieście ma raczej profesjonalny ekoserwis.
2. Brakuje takich pojemników; kiedyś ich więcej było; nie wiem dlaczego zniknęły. Najczęściej się pojawiają na plastik i szkło, rzadziej na makulaturę. Na aluminium nie widziałem żadnego. Na niektórych osiedlach w ogóle ich nie ma. Miasto chyba się tym nie zajmuje, o czym świadczy fakt, że przy moim bloku, który dopiero powstał, nie ma pojemników do segregowania odpadów, tylko 2 zwykłe śmietniki.
Szacuny
0
Napisanych postów
38
Wiek
44 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
629
hehehe
jestem na inżynierii środowiska więc odpowiadam:
1. są dzikie składowiska. niestety. najczęściej są zlokalizowane w lasach lub przy nich... jest ich sporo... działań niestety raczej brak!!
2. pojemniki się pojawiają coraz częściej, ale jest ich jeszcze za mało i ludzie jeszcze nie dbają o segregację. na aluminium znikoma ilość, zresztą nie dziwię się bo były by cały czas puste ze względu na ich opróżnianie przez "poszukiwaczy puszek", na PETy, szkło, zużyte baterie nawet sporo...