****a szlag mnie trafił...
Pierwsza runda zgadzam się, zdecydowanie dla Ortiza.
W drugiej: pełna dominacja Griffina w stójce, pojedyncze, raczej pchane ciosy Ortiza, zero obaleń (dużo udanych sprawli Griffina).
Trzecia runda: to samo - Tito nie potrafił znaleźć żadnego sposobu na Forresta, mało atakował, pod koniec jeden takedown po którym NIC nie nawojował, a jeszcze jego przeciwnik ładnie pracował łokciami...
Werdykt: żałosny... napompowana głowa dostała wygraną w prezencie od sędziów (jak było widać Eddie Bravo punktował 2:1 dla Griffina, a on raczej się nie myli i obiektywnie ocenia wszystkie walki).
Pierwsza runda zgadzam się, zdecydowanie dla Ortiza.
W drugiej: pełna dominacja Griffina w stójce, pojedyncze, raczej pchane ciosy Ortiza, zero obaleń (dużo udanych sprawli Griffina).
Trzecia runda: to samo - Tito nie potrafił znaleźć żadnego sposobu na Forresta, mało atakował, pod koniec jeden takedown po którym NIC nie nawojował, a jeszcze jego przeciwnik ładnie pracował łokciami...
Werdykt: żałosny... napompowana głowa dostała wygraną w prezencie od sędziów (jak było widać Eddie Bravo punktował 2:1 dla Griffina, a on raczej się nie myli i obiektywnie ocenia wszystkie walki).

Były moderator Sceny MMA i K-1 oraz elita SFD.
Krzysztof Piekarz

Kradzież, po prostu kradzież
