A u mnie to było w jakimś dziwnym wypadku... Jaoś tak stanąłem, że łopatki mi wystawały a gość który stał za mną tak mnie pi******ł w plecy i jakoś tak centralnie w lewą łopatkę, że potem kilka dni podniesienie ręki nie wchodziło w grę. I teraz cos mi przeskakuje w tym barku przy wznosach w górę przodem.
Ulubieńcy - Wikibokser, ten od Yiu-Tubitsu, Sensei(99999), Jarzyn, Jaguar, Frosti