Dalej nie rozumiesz kwestii naruszenia prywatnosci. Gosc stal sie upierdliwy. Nie sluchal co sie do niego mowi. Jesli mialby wazna sprawe zalatwial by to normalnie po ludzku. A skoro mnie nie slucha to znaczy, ze ma mnie w düpie. Ponadto niewazne ilu stoi, wazne kto pierwszy poniesie konsekwencje takiej sytuacji. A jesli chodzi o mnie, to zawsze najpierw jestem grzeczny, a potem dopiero stanowczy.
Koksy to nie wszystko http://www.sfd.pl/temat148281/
Nie masz koncepcji, zajrzyj tutaj http://www.sfd.pl/temat255388/
Patrz co jesz http://www.sfd.pl/temat280738/
Train smarter, not just harder!