nie ogladalem tego programu,ale przypuszczam ze wybrali do niego ludzi z jakiejs podrzednej knajpy lub innego ******lnika(tak jak kiedys zrobili sobie jajka z programu o hool`s).Nie wiem co mowili ci ochroniarze,jakich argumentow uzywali ,ale nie nalezy ogolnikowac wszystkich bramkarzy(bo mowie tu o ludziach z bramki a nie hipermarketow) jako sterydziarzy i agresorow.
Powiem tak: od soboty (po prawie pol roku staran) zalapalem sie do ekipy na bramke w jednej z wiekszych Polskich dyskotek.I jestem z tego za***iscie zadowolony,bo w koncu mam robote jaka chcialem.Sila bramkarzy nie polega na tym ze nawpieprzam sie sterydow aby byc duzy i grozny(np. ja osobiscie jestem z ekipy najmlodszy i najmniejszy..

.Sila jest praca zespolowa, jeden odpowiada za drugiego.Dla uzytkownikow klubow ochrona to zlo konieczne,ludzi ktorzy przeszkadzaja sie bawic.O.K maja prawo tak sadzic, ale co by sie stalo gdyby nie bylo nikogo kto pozamiata jakis burako-kozakow.Po 2 tygodniach na impreze przychodzilo by 5o osob powalczyc sobie.A tu chodzi o to aby po tygodniu roboty ,ludzik przyszedl,nachlal sie,pobawil i poszedl leczyc kaca do domu.A "my" mamy w tym pomoc aby nikt jego zabawy nie popsul.
Prawda jest taka ze kazdy cwaniak w zlotym kajdanie i
lysa glowa zgrywa klubowego wymiatacza, a przy jednym! bramkarzu sam na sam sra w gacie.
Acha a co do unikania bojek przez ochroniarzy- to jest tak ze nie wolno "nam" ***nac kogos w czaszke, bo taki kozak zaraz poleci na psy i sa problemy.Jest przykaz odgorny aby bez agresji lagodzic konflikty, dlatego wlasnie zrodlo szarpaniny wyprowadza sie na zewnatrz.
P.S. W koncu przydalo mi sie bjj w akcji...
