Mówicie żeby jeździć środkiem pasa ruchu? hm...
Chyba kupię
gaz paraliżujący na wypadek gdyby któryś z kierowców chciał mi ręcznie udowodnić że nie mam prawa jechać środkiem jezdni - i spróbuję! ;)
Kiedyś jadąc rowerem ciągnąłem dwukołowy wózek za sobą. Jechałem środkiem pasa ruchu i zastanawiałem się skąd tu wziąć i zarobić parę złotych...
W pewnym momencie czuję i słyszę jakiś trzask - poleciałem do rowu...
biały polonez zatrzymał sie dwieście metrów dalej - poleżę sobie to tu przyjdzie... - pomyślałem.
Leżę sobie i rozmyślam ile by tu skasować za wózeczek i wyszło mi że stówkę bo tyle to baba będzie miała przy sobie najwyżej zabraknie jej na benzynę...
Idzie baba..., wózek pognieciony, rower leży, ja też - a ludziska się gapią co będzie dalej...
W końcu leniwie podniosłem się - bo ile można leżeć ;)
Okazało się że baba nie trafiła między wózek i Tira jadącego z naprzeciwka
Koniecznie chciała mnie wyminąć ale w ostatniej chwili przestraszyła się dużego autka i rymsnęła mi w kuper.
Jej mąż nie wiedział że wzięła auto z garażu i chciała zdążyć nim wróci do domu, a tu taka chryja... :)
Dostałem stówkę jak spełnienie marzeń! :)
Ale nie za darmo - po trzech dniach pokazały się sińce i zaczęła mnie boleć d... ;)