> ja mam 15tys tatuazy w domu i 2 kumpli ktorzy maja tez
> sporo w sumie 50tys wzorow ...
A moze indywidualny projekt?
Poza tym, ja podchodzilem do tego tak, ze wzory, ktore mi sie podobaly drukowalem na folii (przezroczystej) i przyklejalem. Potem kumpel robil mi foto. Wygladalo to prawie tak, jak prawdziwy tatuaz.
Inny wariant: jak to ma byc tribal, to mozna go po prostu czarnym pisakiem namalowac. I tez zrobic foto, zeby pozniej mozna bylo sie zastanowic.
Czesto jest tak, ze wzor, ktory na papierze albo na kims innym wyglada rewelacyjnie, na tobie nie bedzie wygladal dobrze.
Ja np. chcialem smoka. Jak sie pozniej z kumplami przygladalem fotografopn (patrz wyzej) to doszedlem do wniosku, ze "moj" smok musi byc zdecydowanie wiekszy, noz wszystko, co tej pory sobie ponaklejalem / narysowalem.
Aktualnie moj (przyszly) tatuator robi mi projekt indywidualny. Przy czym indywidualnosc projektu polega raczej na dopasowaniu wielkosci, czy polozenia lap / czy glowy smoka. Sam wzor ma byc klasyczny japonski - jak na zalaczonym obrazku.