te wszystkie drobiazgi warzywne mające po 2-10 kcal w porcji możesz spokojnie pomijać w swoich wyliczeniach, na 100% nie tyjesz od 2 gramów czosnku
również tego typu rzeczy w takich ilościach (mam na myśli 32 gramy ogórka czy 50 gram sałaty czy 40 gram pomidora) mozna spokojnie pominąć jeśli chodzi o dostarczanie makroskładników, bo zarówno ilość jak i jakość białka w nich zawartego jest na tyle znikoma że nieznacząca. Poza tym na ich trawienie zużywasz więcej energii niz one dostarczają.
Co innego gdybyś jadła ich około 10 razy więcej w porcji, wtedy dopiero warto je liczyć - bo byłoby to po 30 - 70 kcal, natomiast do bilansu białka i tak bym tego nie wliczał, bo jak pisałem, i ilość znikoma i BW marne, można więc spokojnie to pominąć.
również tego typu rzeczy w takich ilościach (mam na myśli 32 gramy ogórka czy 50 gram sałaty czy 40 gram pomidora) mozna spokojnie pominąć jeśli chodzi o dostarczanie makroskładników, bo zarówno ilość jak i jakość białka w nich zawartego jest na tyle znikoma że nieznacząca. Poza tym na ich trawienie zużywasz więcej energii niz one dostarczają.
Co innego gdybyś jadła ich około 10 razy więcej w porcji, wtedy dopiero warto je liczyć - bo byłoby to po 30 - 70 kcal, natomiast do bilansu białka i tak bym tego nie wliczał, bo jak pisałem, i ilość znikoma i BW marne, można więc spokojnie to pominąć.