Szacuny
11179
Napisanych postów
52132
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
jeżeli masz na myśli wschód (Japonia chiny itp) to...
... na ile to znasz a na ile są to wyobrażenia...
... na ile zanana, a na ile zrozumiana...
ta tradycja nie jest nasza i jest nam prawie całkowicie obca i w znacznej części źle rozumiana...
z tego wynika cały szereg nonsensów w SW, ze zbyd dosłownego rozumienia azjatów...
Oni mają zupełnie inną mentalność...Nie trzeba szukać obcej cywilizaci w kosmosie wystarczy pojechać do azji...
Szacuny
1
Napisanych postów
74
Wiek
38 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
2306
Duzo racji w tym co piszesz.
ALE..
Z tą azjatycka tradycja to troche tak, jak z 1 listopada. Jestem prawie pewna, że juz nasze dzieciaki beda miały Halloween, z wielkimi imprezami i zbieraniem cukierków. Nie za bardzo rozumiemy, dlaczego ci 'amerykańce'
tak sie wtedy ciesza, ale to fajowe wiec my tez tak chcemy.
Z ta jenda różnicą, że tradycje sw nie wypieraaja niczego rodzimego, bo po prostu my swojego odpowiednika nie mamy. I to prawda, ze czasami moze to wyglądac jak taka bardzo p u s t a wydrązona dynia, ale przeciez nie zawsze. a im dłuzej będziemy sie w to zagłębiać, tym wieksze są szanse, że dotrzemy do tego, o co tak naprawdę chodzi.
-...
-Nie zabiję cię...
-Wiem... Pytam, czy będziesz próbował...
-...
Szacuny
1
Napisanych postów
74
Wiek
38 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
2306
aha, Jodan -->pytanko: co masz na myśli m ówiąc sztywny ceremoniał? Co mozna jeszcze robic na treningu?? Mnie si e wydawało że w porównaniu z innymi to dopiero jestesmy sztywni..
-...
-Nie zabiję cię...
-Wiem... Pytam, czy będziesz próbował...
-...
Szacuny
41
Napisanych postów
10832
Wiek
45 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
38587
Sztywne, drobiazgowe ceremonie w stylu bizantyjskim, three.
Thorgas, tradycja w SW to u nas głównie przestrzeganie etykiety dojo, więc twoje zarzuty są mocno chybione.
Szacuny
11179
Napisanych postów
52132
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Mnie okropnie denerwuje, ze mój renschi nie mówi mi nic o tradycji, historii, filozofii karate, choć podobno trenuję Shotokan... Na treningach ćwiczymy jedynie fizycznie, a jak przychodzę pół godzinty wcześniej, żeby trochę pomedytować cała reszta patrzy się na mnie jak na wariata...