Cześć!
Domowa mini siłownia do 1000 zł jest realna, ale tylko z rynku wtórnego i tylko wtedy, gdy ustawisz kolejność zakupów. Cała Twoja lista naraz to około 1400-1600 zł, więc jedna pozycja musi poczekać. Największy wydatek to obciążenia i od nich się zaczyna, a wieszak na worek jest ostatni.
Ceny orientacyjne z rynku wtórnego (OLX, Allegro Lokalnie): obciążenia żeliwne 5-9 zł za kilogram, czyli 60 kg to 300-540 zł i zwykle połowa budżetu. Gryf prosty olimpijski 20 kg z rękawem 50 mm to 200-350 zł używany. Stojaki regulowane 150-300 zł, ławka regulowana 150-300 zł, wieszak na worek 100-200 zł.
Jaką nośność musi mieć ławka i stojaki?
Twoja uwaga o „nie do 120 kg" jest tu najważniejsza. Sprzęt z takim oznaczeniem liczy nośność razem z Twoją masą ciała, więc przy 85 kg zostaje 35 kg na sztangę. Szukaj nośności od 250 kg, profilu stalowego 50x50 mm i ścianki 2 mm. Na używanym sprzęcie obejrzyj spawy przy nogach i luz w regulacji oparcia. Stojaki muszą mieć bolce asekuracyjne, bo trenujesz sam i nikt nie zdejmie Ci sztangi z klatki.
W jakiej kolejności kompletować sprzęt?
-Gryf 20 kg, 60 kg obciążeń i stojaki z asekuracją: 650-850 zł. To już przysiad, wyciskanie, martwy ciąg i wiosłowanie, czyli 90% planu.
-Ławka regulowana: 150-300 zł. Do tego czasu wyciskasz leżąc na podłodze, z krótszym zakresem, ale bezpiecznie.
-Gryfy krótkie na te same talerze: 60-120 zł za parę. Najczęściej pomijana oszczędność, bo nie kupujesz drugiego kompletu obciążeń.
-Wieszak na worek: kotwy M12 w stropie betonowym albo wieszak ścienny. Nigdy na płycie kartonowo-gipsowej ani na stojakach do sztangi.
Napisz, ile masz miejsca w pokoju i ile wyciskasz na ławce, dobiorę dokładną liczbę kilogramów obciążeń na start. Powodzenia!