Chandler to realne zagrożenie dla Khabiba, eksplozywny zapaśnik z
KO ciosem i naprawdę solidną stójką, cardio też ma rewelacyjne i wcale nie odstaje od Khabiba, mam nadzieję, że dojdzie do ich walki. Hooker chciał utrzymać walkę na dystansie i rozbijać Chandlera kopnięciami tak jak w walce z Al'em, ale widać trochę zlekceważył Chandlera i przysnął, już nie wspominając, że jest slow-starterem.
Dustin miał według mnie formę życiową, od początku wyglądał na szybszego od Conora, miał wręcz niesamowity refleks i blokował większość ciosów na gardę, wreszcie ktoś skupił się na wykrocznej nodze Conora. Bardzo podobał mi się gameplan Dustina, od początku okopywał tą wykroczną nogę, Mcgregor był długo nieaktywny i to na pewno w pewnym stopniu się odbiło, do tego to jest typ gościa, który nie potrafi przejść przez tzw. ,,adversity'', bo nie jest do tego przyzwyczajony i większość jego walk idzie po jego myśli. Zdziwiłem się również różnicą w gabarytach, Dustin wydawał się być dużo większy.