Witam, mam pewien problem z klatką piersiową. Podczas treningu klatka pracowała prawidłowo, nie było żadnego problemu. Któregoś razu leżałem przez dłuższy czas w jednej tej samej pozycji i szybko się poderwałem żeby coś podnieść. Poczułem strzyknięcie w mostku, po czym na chwilę zakuło mnie tak że nie mogłem złapać oddechu, było to przez 2 sek. Potem już wszystko wróciło do normy. Na drugi dzień miałem zakwas i po 2-3 dniach przeszedł. Natomiast problem zrobił się taki że w mięśniu zauważyłem ubytek, nie ma prawidłowego spięcia jak w prawej piersi. Nawet w momencie kiedy założę koszulkę widać różnice w proporcji. Zaczyna mnie to niepokoić bo prawą pierś mam ciąglę spiętą, lewej prawie w ogóle nie czuję co mnie już denerwuje, bo powstaje duży dyskomfort. Nie miałem żadnego siniaka, spuchnięcia. Wszystko było w normie, tylko te strzyknięcie i do dzisiaj mi strzyknie jak za długo będę w tej samej pozycji przez dłuższy czas. Byłem u fizjoterapeuty, dostałem jakieś rehabilitacje z igieł, ale igła nie mogła znaleźć tych mięśni które są zapadnięte. Jutro odbieram wynik z RTG i może on coś pokażę. Ale po takiej sytuacji może ktoś będzie coś wiedział, co mam zrobić. Może będzie znał jakiś dobrych fizjoterapeutów z Zielonej Góry - Żagania - Szportawy - Żar - Wrocławia - Legnicy. Wrzucam fotkę która przedstawia moją klatkę piersiową w aktualnej sytuacji.
Dodam jeszcze że poprawną klatkę miałem nawet ważąc 73kg, teraz przytyłem do 78kg. A dysproporcja została.
Czekam na jakąś poradę.
Pozdrawiam.

Dodam jeszcze że poprawną klatkę miałem nawet ważąc 73kg, teraz przytyłem do 78kg. A dysproporcja została.
Czekam na jakąś poradę.
Pozdrawiam.

Krzysztof Piekarz