Jasne, że nie daje gwarancji, zwiększa po prostu ewentualną możliwość wykrycia. I tu cię zaskoczę, bo wszystkie w.w. objawy mogłyby spowodować tak samo pasożyty jak i źle funkcjonująca tarczyca. Co nie tak jest z tarczycą mamy i siostry?
Pyrantelum - albo skutek uboczny samego leku, albo tknięte pasożyty. Czy tego się chce, czy nie, każdy z nas nosi prawdopodobnie co najmniej kilka pasażerów na gapę i nie stanowią one dla większości problemu. Ba, mogą nawet wspomagać funkcjonowanie. Dlatego też jedni po kuracji przeciw pasożytniczej zaczynają czuć się super, a innym zaczynają ujawniać się nowe choroby. Proponowałbym też nie działać jednak na własną rękę (np. wspomniany pyrantelum), ale wcześniej zasięgnąć rady najlepiej mądrego lekarza, albo po prostu osoby obeznanej z tematem.
złe samopoczucie po leku też może oznaczać chwilowe podtrucie toksynami wydzielonymi przez martwe robaczki.
Pyrantelum - albo skutek uboczny samego leku, albo tknięte pasożyty. Czy tego się chce, czy nie, każdy z nas nosi prawdopodobnie co najmniej kilka pasażerów na gapę i nie stanowią one dla większości problemu. Ba, mogą nawet wspomagać funkcjonowanie. Dlatego też jedni po kuracji przeciw pasożytniczej zaczynają czuć się super, a innym zaczynają ujawniać się nowe choroby. Proponowałbym też nie działać jednak na własną rękę (np. wspomniany pyrantelum), ale wcześniej zasięgnąć rady najlepiej mądrego lekarza, albo po prostu osoby obeznanej z tematem.
złe samopoczucie po leku też może oznaczać chwilowe podtrucie toksynami wydzielonymi przez martwe robaczki.
1

