Witam!
Od pewnego czasu (coś około 5 miesięcy) mam problem z lewym barkiem. Wszystko zaczęło się od powrotu na siłownię po miesięcznej przerwie. Wtedy przy wysikaniu sztangi zaczął mnie bardzo boleć przedni akton barku. Pomyślałem, że to wina techniki, ale nawet z dobrą techniką przy małym ciężarze bark bolał od samego trzymania sztangi na górze. Poszedłem wtedy do fizjologa. Ten zrobił mi kilka zabiegów przeciwbólowych przez kilka dni i rzeczywiście ból był mniejszy, ale nadal był. Teraz zauważyłem, że ten lewy bark mam dużo bardziej cofnięty i przy wyciskaniu "na sucho", wykonując sam ruch czuję, że z prawej strony wyciskam z klatki, a z lewej pracuje praktycznie sama ręka
Macie może jakieś rady jak to zniwelować, do jakiego lekarza może się udać?
Pozdrawiam.
Od pewnego czasu (coś około 5 miesięcy) mam problem z lewym barkiem. Wszystko zaczęło się od powrotu na siłownię po miesięcznej przerwie. Wtedy przy wysikaniu sztangi zaczął mnie bardzo boleć przedni akton barku. Pomyślałem, że to wina techniki, ale nawet z dobrą techniką przy małym ciężarze bark bolał od samego trzymania sztangi na górze. Poszedłem wtedy do fizjologa. Ten zrobił mi kilka zabiegów przeciwbólowych przez kilka dni i rzeczywiście ból był mniejszy, ale nadal był. Teraz zauważyłem, że ten lewy bark mam dużo bardziej cofnięty i przy wyciskaniu "na sucho", wykonując sam ruch czuję, że z prawej strony wyciskam z klatki, a z lewej pracuje praktycznie sama ręka
Macie może jakieś rady jak to zniwelować, do jakiego lekarza może się udać?
Pozdrawiam.
Krzysztof Piekarz